Pierwszy Regał Od Wejścia

Świat Finansjery

Dyskusje o poszczególnych książkach samych w sobie

Åšwiat Finansjery

Postprzez Iuventas » 3 sie 2009, o 11:40

z angielska mówiąc, coming soon.



próbowałam czytać w oryginale, nie bardzo wyszło... ale podejrzewam, że będzie świetnie.
: )
psuja.
Avatar użytkownika
Iuventas żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 153
Reputacja: 45

Reklama

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez Corvvin » 17 sie 2009, o 15:55

ja już mam ;)
Szpanu, szpanu :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez 4jola » 17 sie 2009, o 18:32

O żesz ty...
Zgrzytu,zgrzytu ząbkami...
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez Corvvin » 21 sie 2009, o 16:26

Wrażenia po pierwszym przeczytaniu: książka dobra, ale nie znakomita ;)
Aczkolwiek, muszę przyznać, że to 'trzeci Pratchett' mój przeczytany jeden po drugim i chyba miałem lekki przesyt Świata Dysku ;)
Książkę postawiłbym przed "Łupsem", ale po "Piekle Pocztowym". Przyjemnie się czyta wątek Moista von Lipwinga (zwłaszcza, że sporo w nim mego ulubionego Vetinariego), nie bez znaczenie jest tu to, że jeszcze nie zdążył mi się przejeść ;) W przeciwieństwie dla książek o Samie Vimesie, którego bardzo lubię, ale z każdą nową mam wrażenie że to już kiedyś było...

Tak starając się nie spojlerować - mamy kolejną odsłonę "unowocześniania" dyskowych realiów. I coraz mniej mi się to podoba. Bo miło się to czyta, ale coraz mniej się kupy logicznie trzyma ;) Tak jak z Pocztą po Sekarach (szkoda, że ich wątek tak zanika, pomysł był bardzo fajny - miał klimat), tak teraz to wprowadzenie waluty papierowej po bilonie. W tym sensie, że Terry niby stara się przedstawić w negatywnym świetle standard złota i przekonuje dla odejścia od niego na rzecz papieru tak jakby nie istniały wcześniej drobne monety, które też złota nie zawierały. Niby są jakieś aluzje do odejścia wymienialności pieniędzy na złoto, ale jakoś tak bez ładu i składu. Książki Terry'ego to była ostoja światopoglądowej normalności.. A tu na starość zaczyna budować państwo socjalne - państwowa poczta, prawie że nacjonalizacja banków i produkcja pustego pieniądza. Zabrakło mi trochę pokazania, że ten system raczej prowadzi do nikąd i ma masę patologii ;) Można było tak ładnie podkreślić istotę standardu złota, czy golemów.. Zabrakło mi tego.. Jakby tak zmienić zakończenie Piekła Pocztowego i 'ten zły' przejął banki...
Acz to marudzenie liberała, pomimo to książkę czyta się przyjemnie ;)

Chyba pierwszy raz można się dowiedzieć co znaczą literki przed nazwiskiem Pana Diblera ;)

A tak poza tym, o co chodzi z tą kałamarnicą? Bo już kiedyś jej wątek widziałem także w Family Guy i ciągle nie wiem do czego to jest aluzja...
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez Fav » 21 sie 2009, o 21:24

Corvvin, czy mówiąc o literkach przed 'Dibblerem' chodzi Ci o G.S.P. Dibbler? Jeżeli tak, to to już było w wielu innych książkach, na polski przetłumaczone jako Gardło Sobie Podrzynam, jeżeli czytałeś po angielsku, albo o inne literki Ci chodzi, to jeżeli mógłbyś to przytoczyć, byłoby bardzo miło :)
Fav
Student Magii
 
Posty: 18
Reputacja: 5

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez Corvvin » 21 sie 2009, o 21:49

G.S.P. zostało wyjaśnione przy okazji zgłaszania w banku przez Dibblera wniosku o "kredyt". Podane były jego trzy imiona i nie było to Gardło Sobie Podrzynam ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez Fav » 21 sie 2009, o 21:58

A to ciekawe :) Cały czas byłem święcie przekonany, że właśnie o Gardło Sobie Podrzynam chodzi w G.S.P... Czyli już mam powód, żeby przeczytać tę książkę (czy tą książkę?).
Fav
Student Magii
 
Posty: 18
Reputacja: 5

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez Iuventas » 22 sie 2009, o 09:13

tę. ; )
Mam, czytam, kończę.
Hm, niezła odskocznia od coraz poważniejszych książek Dysku, dla mnie Pratchett osiągnął idealną równowagę między powagą, żartami słownymi a humorem sytuacyjnym. Cacko z dziurką. ^ ^
psuja.
Avatar użytkownika
Iuventas żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 153
Reputacja: 45

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez szkot » 23 sie 2009, o 09:06

Właśnie skończyłem :) Podobała mi się. A może Dibbler nazywał się inaczej, ale przez to że wszędzie miał G.S.P. musiał napisać te imiona. No i oczywiście wątek Gladys. Bo każdy może mieć uczucia :D
Ciekawe ujęcia świata finansjery. Świat Dysku zmienia się w ziemię, która podobno dobrze funkcjonuje.
Corvvin - jaka tam nacjonalizacja banków. Przecież prezes samodzielnie może tym sterować i na pewno nikomu nie je z ręki.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez Corvvin » 23 sie 2009, o 11:32

Pojawiła się w powietrzu ;P I nie było dobitnie zaznaczone ze jest zło ;) W każdym razie mamy centralizacje ;p Mile bym widział np kilka konkurencyjnych walut w Ankh-Morpork ;) Dyskowy anarchokapitalizm :D
Żeby nie było wątpliwości - narzekam tak tylko sobie troszkę - książka mi się podobała nawet bardzo ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez tter282 » 24 sie 2009, o 07:35

Kupione, połknięte w jedną noc. Uczucia - mieszane. Wniosek - jeszcze raz i na spokojnie, dopiero wtedy będę gotowy do debaty :mrgreen:

PS. Co jest u licha z tą kałamarnicą?!
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez amazonka.pl » 24 sie 2009, o 16:12

Corvvin napisał(a):Wrażenia po pierwszym przeczytaniu: książka dobra, ale nie znakomita ;)
Aczkolwiek, muszę przyznać, że to 'trzeci Pratchett' mój przeczytany jeden po drugim i chyba miałem lekki przesyt Świata Dysku ;)
Książkę postawiłbym przed "Łupsem", ale po "Piekle Pocztowym". Przyjemnie się czyta wątek Moista von Lipwinga (zwłaszcza, że sporo w nim mego ulubionego Vetinariego), nie bez znaczenie jest tu to, że jeszcze nie zdążył mi się przejeść ;) W przeciwieństwie dla książek o Samie Vimesie, którego bardzo lubię, ale z każdą nową mam wrażenie że to już kiedyś było...

Tak starając się nie spojlerować - mamy kolejną odsłonę "unowocześniania" dyskowych realiów. I coraz mniej mi się to podoba. Bo miło się to czyta, ale coraz mniej się kupy logicznie trzyma ;) Tak jak z Pocztą po Sekarach (szkoda, że ich wątek tak zanika, pomysł był bardzo fajny - miał klimat), tak teraz to wprowadzenie waluty papierowej po bilonie. W tym sensie, że Terry niby stara się przedstawić w negatywnym świetle standard złota i przekonuje dla odejścia od niego na rzecz papieru tak jakby nie istniały wcześniej drobne monety, które też złota nie zawierały. Niby są jakieś aluzje do odejścia wymienialności pieniędzy na złoto, ale jakoś tak bez ładu i składu. Książki Terry'ego to była ostoja światopoglądowej normalności.. A tu na starość zaczyna budować państwo socjalne - państwowa poczta, prawie że nacjonalizacja banków i produkcja pustego pieniądza. Zabrakło mi trochę pokazania, że ten system raczej prowadzi do nikąd i ma masę patologii ;) Można było tak ładnie podkreślić istotę standardu złota, czy golemów.. Zabrakło mi tego.. Jakby tak zmienić zakończenie Piekła Pocztowego i 'ten zły' przejął banki...
Acz to marudzenie liberała, pomimo to książkę czyta się przyjemnie ;)

Chyba pierwszy raz można się dowiedzieć co znaczą literki przed nazwiskiem Pana Diblera ;)

A tak poza tym, o co chodzi z tą kałamarnicą? Bo już kiedyś jej wątek widziałem także w Family Guy i ciągle nie wiem do czego to jest aluzja...


Kto wie? Może w nastepnej książce Pratchett stworzy coś w rodzaju "dyskowego anarchokapitalizmu"? Mi też się podobała, dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem.
Avatar użytkownika
amazonka.pl
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 1
Reputacja: 0

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez szkot » 24 sie 2009, o 18:59

No tter - jak możesz zadawać pytania co z tą kałamarnicą? To przecież logiczne i tak proste, że nie będę tłumaczył :P I wcale się nie przyznam, że też nie wiem o co z nią chodziło. Może do tego, że jak chcesz się dostać do pokoju to stoi coś na przeszkodzie - pies, kot albo kałamarnica. Kto tam ją wie.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez Iuventas » 25 sie 2009, o 10:16

a ja już chyba wiem, o czym będzie kolejna część o Moiście, oj...
przeczytałam już drugi raz. : >
psuja.
Avatar użytkownika
Iuventas żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 153
Reputacja: 45

Re: Åšwiat Finansjery

Postprzez kiniro » 25 sie 2009, o 19:12

Udało mi się kupić dzisiaj w drodze z kręgli. Właśnie zasiadam do lekturki.
W moim świecie
Miłość dla poetów
Nigdy nie jest sławną balkonową sceną
Jedynie konającą wiarą
U niebios bram
Avatar użytkownika
kiniro
Mag III stopnia
 
Posty: 504
Lokalizacja: Poznań - Wielkie Wahooni
Reputacja: 639

Następna strona

Powrót do Pierwszy Regał Od Wejścia

Żółw, długi na dziesięć tysięcy mil. To wielki A'Tuin, jeden z rzadkich okazów we Wszechświecie, gdzie rzeczy mniej są tym, czym być powinny, a bardziej tym, czym ludzie je sobie wyobrażają

Równoumagicznienie, dodał(a) Elencza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron