Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 3 lut 2014, o 21:56

Minerwa napisał(a):Kamerling

- też czytałam Dana Browna ;) (to w tej części o Iluminatach;) ... chyba
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Minerwa » 3 lut 2014, o 22:23

O! A ja nie :)
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 10 lut 2014, o 02:47

Nie wiem czy było czy nie: podpalenie knajpy po tu-bez-pieczeni'u w "Kolorze magii" i pożar Ankh- Morpork nie kojarzy się z wielkim pożarem Londynu? Spłonęła większa część miasta, zaczęło się od łatwopalnych przedmieść, a wiatr zrobił swoje. Było?
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez shinju96 » 10 lut 2014, o 20:49

Biorąc pod uwagę, że Ankh może być Tamizą, możliwe (choć i bez tej Tamizy pasuje). :D
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Brethil » 10 lut 2014, o 20:56

Z innej beczki pytanie (bo aktualnie nie mam jak sprawdzić) - czy jakaś dobra dusza mogłaby mi podać opisy strojów Małego Sama (jeśli istnieją) wraz z książkami, z których pochodzą (aby ustalić wiek bohatera). Czytam właśnie na egzamin "Historię dzieciństwa" i coś mi się kołacze, że opisy TP były dość zgodne z tym, co usiłuję zapamiętać.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Jostein Siwy » 23 lut 2014, o 23:03

A Pan Tesco, do pomocy którego odwołuje się Pani Gogol to będzie Maitre Carrefour, inaczej Met Kalfu, jeden z Petro Loa w Voodoo.
Jeżeli dadzą ci papier w linie, pisz w poprzek.
Avatar użytkownika
Jostein Siwy męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 561
Lokalizacja: Gdańsk
Reputacja: 1286

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 25 lut 2014, o 23:47

Tak na marginesie - a propos siedem postów powyżej:
I move for a writ of habeas corpus

Powołuję się na Habeas Corpus


Powinno być: 'Wnoszę o (sporządzenie) habeas corpus'

Btw: 'vis-ne facie capite repletam' najprawdopodobniej można z grubsza rozumieć jako 'chcesz w ryj?'
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvus26 » 14 lis 2014, o 23:01

Uwaga spoiler!!! Jeśli nie czytaliście Pary w Ruch to nie czytajcie dalej tego posta.

Kiedy król krasnoludów przyznaje Lipwigowi że jest kobietą, Miost odpowiada że nikt nie jest doskonały. Jest to świetna aluzja do tego fragmentu legendarnego filmu
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 14 lis 2014, o 23:10

Wiem:) zgłaszałam to w wątku o "Parze":) ale nie pozwolili mi spoilerować:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez abigail » 14 lis 2014, o 23:25

No sorrry.. taż płeć króla Dolnego została rozpoznana już w Piątym Elefancie! /coś pomyliłam?/ - acha, że cytat z Półżartempółserio? ...No masz ci los... :twisted:
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvus26 » 15 lis 2014, o 07:34

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Wiem:) zgłaszałam to w wątku o "Parze":) ale nie pozwolili mi spoilerować:)

A ja do wątku o parze nie zaglądałem bo jestem w trakcie czytania i chciałem spoilerów uniknąć ale tu czułem niepohamowaną chęć aby się tym spostrzeżeniem podzielić.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 15 lis 2014, o 10:37

Corvus a ja sie bardzo ciesze, ze to zrobiles, bo to piekne nawiazanie do cudnego filmu jest, prawda?;-) i takie "abarotne";-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Rob Rozbój » 1 gru 2014, o 19:30

Z tego co czytam nikt o tym nie wspomniał, choć Dżon dość obszernie interpretował Muzykę Duszy ;)

Chodzi o fragment:

"Obiekt miał dwa koła zdjęte z niedużego wózka, ustawione jedno za drugim, a między nimi siodełko. Z przodu bibliotekarz umieścił rurę wygiętą w skomplikowany podwójny łuk, żeby osoba siedząca na siodełku mogła ją wygodnie chwycić.
Resztę tworzyły śmieci: kości, gałęzie, świecidełka. Nad przednim kołem tkwiła przywiązana końska czaszka, a zewsząd zwisały pióra i paciorki.
Owszem, były to śmieci, ale kiedy całość stała w ledwie rozświetlonym półmroku, miała w sobie pewną organiczną jakość - nie dokładnie życie, ale coś dynamicznego, niepokojącego, sprężonego i potężnego, co sprawiało, że dziekan aż wibrował z podniecenia. Emanowała czymś, co sugerowało, że samym swym istnieniem i wyglądem lamie co najmniej dziewięć praw i dwadzieścia trzy wskazówki.
- Zakochał się czy co? - spytał kwestor.
- Niech pojedzie - zażądał dziekan. - Musi pojechać! Został stworzony dojazdy!
- Tak, ale co to jest? - dopytywał się kierownik studiów nieokreślonych.
- To arcydzieło - odparł dziekan. - Tryumf."


Rzecz jasna, chodzi o legendarną brytyjską markę motocykli Tryumph (starszą od H-D ;) ) zaś kwestia Dziekana: "Został stworzony do jazdy" - czyli po anglielsku Born to Ride, jest juz uznawana za motto harleyowców ;)

http://www.classic-british-motorcycles. ... er1-RF.jpg
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Aiyanna » 3 gru 2014, o 21:27

Cudo podarowała mi dzisiaj orłosępa, Groszek wikipedię i we trójkę doszłyśmy do wniosku, że pisząc "Pomniejsze bóstwa" Mistrz pilnie wertował atlas ptaków. Bynajmniej nie ten podręczny ;)

Wikipedia napisał(a):Według legendy orłosęp jest odpowiedzialny za śmierć Ajschylosa, którego łysą głowę pomylił z kamieniem, chcąc rozbić na nim żółwia.
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 3 gru 2014, o 21:37

szczesliwy to dzien, odnalazlysmy naszego ptaszka ;)
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Biała kotka, obserwowała płatki. Nazywała się "Ty", jak w "Ty! Wynoś się stąd!". Kiedy chodziło o nadawanie imion, babcia Weatherwax wolała prostotę.

Zimistrz, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników