przez Mogget » 30 paź 2014, o 18:23
Chory byłem cały jeden raz. Traf chciał, że ostatnio. Ech, 9, 10, 11 itp. itd. to ja odpadam. W zasadzie tylko 8 mi pasuje.
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.