Miałem w pociągu laptopa, mnóstwo czasu i pozlotową purpurową mgłę w umyśle, więc wyprodukowałem najdłuższego posta w mojej historii ^^ (Na końcu znajdziecie TL;DR

)
3, 2, 1, zlotowooo:
I wanna zlot with somebodyJankowi - za klątwę na start w Kraghmorcie i zabranie Pandy (w końcu)
Szpakowi za “3, 2, 1, ZLOTOOOOWE" i wkręcenie Corvusa co do nóżek od pieczarek.
Flegowi za odwiezienie moi na dworzec.
Reeven i Flegowi - zostaliście na Wielkim Sprzątaniu, jesteście teraz zlotowymi weteranami

Flegowi, Reeven, Ani, Kasi, Anicie - Za komitet pożegnalny na dworcu

Ani, Reeven Flegowi, Anicie, Patrykowi - za zlotowe afterparty!
Szpakowi, Jadźcce, Corvusowi - za nocną Jengę. Szczególnie Szpakowi i jego mrygającej lampce, niszczycielce umysłów. (Anicie za podrzucenie pomysłu (“przygasicie trochę światło?”)
Pandzie za to że się nas nie bała, mimo wszystkiego co musiała o nas słyszeć.
Nicondrze, Jadźcce, Białej, Aiyannie i MZC za kalambury. Pogańskie Stowarzyszenie Młodych Mężczyzn i to to ostatnie hasło z kosmosu, jakmutam, odgadnięte w rekordowym czasie minus 3 minuty. Jesteście wielkie

Dodatkowo pompuję pozytywną energię do Białej, za to że formujemy wtedy kolektywny, czteropółkulowy mózg. To niemożliwe jak można myśleć równolegle.
Yadze - Za nosorożca Dürera, zniszczenie nas w Dixita i strój, którym wygrałaś cały zlot. Za to, że chyba po raz pierwszy żałuję, że nie zaplatałem włóczki na igły. Za tradycyjne spalenie ostatniej misji razem i jeszcze bardziej tradycyjną dominację nad wszystkimi w cytatach.
No i popsułaś mi mózg - wchodzę do schowka, a w środku, na półeczce leży oliwkowa ośmiornica i śpi
Po sekundzie okazało się, że to zwinięty szalik. Taki dziergany. Bez macek tylko z frędzelkami.
Białej i Jankowi za to, że jakoś tak z wami usiadłem i dlatego wziąłem udział w wiedzówce i przypadkiem w trójkę trafiliśmy do finału i tak właśnie wygrałem kubek, co do którego, kilka godzin wcześniej było mi smutno, że nie wiedziałem, że takie są, bo bym go przecież kupił
(zdanie wielokrotnie złożone i zwinięte w rulon, niah, niah, niah)Matuli Fiks za zorganizowanie wiedzówki, dzięki czemu wygrałem kubek, ale przede wszystkim za przypomnienie celnym pytaniem czemu Wen Wiecznie Zaskoczony był wiecznie zaskoczony.
Patrykowi za organizację i za pokazanie, że można nie być na forum, a być absolutnie niezbędną częścią zlotu. I za szybką Jengę oczywiście.
Magdzie za niesamowitego Aliasa!
“- W kiślu po pas?
- Brnąć.
- O_o, tak!”
Telepatia, czy ki diabeł? na następnym musimy to powtórzyć

Nekurze, Martetsu i Hashiemu za przybycie, mimo, że blisko nie macie. I za wziecie udziału w konkursie na mistera w trzech osobach

Piękne to było.
Hashiemu za Tabu

Skyowi, Nicondrze, Filipowi, Silumer i Katchan za Time’s up. Foremniak już nigdy nie będzie tą samą osobą.
Filipowi za lekko skacowany meczyk w Abalone. Miło obudzić się i sprawdzić czy mózg działa

Myslakowi i Białej za Dawno, Dawno temu… i te wielopoziomowe (czyli głębokie) historie. (uwaga, Biała fauluje!) (Uwaga 2: Grę można popsuć przenosząc fabułę do Łodzi)
Ottonowi za nowe karty do Dixita. Cudne są!
A skoro już o Cudo, to proszę o brawa dla Cudo za gotowanie, pomimo zmęczenia <brawa>
Skyowi niestrudzonemu, za szefowanie w kuchni i zawiezienie moi do NG.
Szkoda, że nie zdążyliśmy pomoloszyć :<
Patrykowi, Białej, Jadźcce i Zosi za bycie Tymi Od Których Wszystko Się Zaczęło, jeśli chodzi o mnóstwo osób opowiadających sobie coraz bardziej losowe dowcipy w kuchni.
Myślakowi za szybki respawn.
Yadze i Myślakowi za jurorowanie.
Kaczkomanowi* za wielokrotne zepsucie audytora. Dla mnie tą konwersacją wygrałeś turniej! (*Tylko nigdy się nie dowiedziałem jak masz na imię, niech mnie ktoś oświeci)
Agadu za ponowne zepucie audytora (tekst o sieci bezprzewodowej genialny

)
Jaremie i Corvvusowi za wiarę w moją wiedzę w dziedzinie fizyki podczas Dixita
O matko, chwilowo nie mam pomysłów, przerwa! (Bo jak mi się coś przypomni to muszę zapisać)
Ależ mam piekne chmury za oknem. Postapo jak się patrzy

Emmie/Abi, za nieprzebraną ilość historii na każdą okazję. (I mnóstwo przypisów, niah, niah, niah).
Grace za dobre słowo i załatwienie książek od Pruszyńskiego.
Anicie za ogranięcie tego burdelu nazywanego konwentem. I za nieskończoną cierpliwość do ludzi grających w jengę. I w ogóle do forumków także.
Kamilowi za pomysł na RPGa, (w którego nie grałem, ale finał musiał być piękny)
Katchan za Duuuszki. Jesteś molochem, człowiek nie potrafi tak szybko reagować!
Wszystkim obierajacym różne rzeczy i lepiącym kulki z wgłębieniem za pokarm.
W ogóle jak patrzę ile ja ulepiłem klusek, obrałem pieczarek i ziemniaków i ile wrzątku z garnka wylałem, a ile rzeczy było obieranych, krojonych, mieszanych, smażonych, pieczonych, ugniatanych, mielonych i ile wrzątku musiało być wylane… Szacun dla załogi kuchni, jak z Łodzi do Nawojowej.
Ani za herbatę z dowozem. To było takie “ojej, jak miło!”
Jadźcce za wykorzystanie Otta w roli rekwizytu do pogo przy kalamburach

Kto grał w pytania? Możecie mi przypomnieć żebym nikogo nie pominął?
Może w końcu na następnym zlocie zagramy w zorganozowany pojedynek drużynowy?
Nieznanemu graczowi za położenie czwartego klocka na szczycie Jengi po ciemku.
Nieznanemu zapominalskiemu, co to zostawił snickersa w lodówce. Om nom nom.
Reeven za kanapki na drogę!
Jaremie za wyborne rękopisy.
Szymonowi, Szpakowi, Jadźcce i Magdzie za “Tak, Mroczny Władco”.
Ori* i Nekurze za teksty w kartach przeciwko ludzkości. Było srogo. Co mnie ominęło? Kto pamięta hasła?
(*Nie wiem czy dobrze usłyszałem...)
Siedzę w pociągu i piszę od ponad godziny, a i tak na pewno coś pominąłem. Działo się dużo i szybko. Mam nadzieję, że za kilka zlotów tez będziemy grać w jengę po nocy ^^
"Jak zwykle, było niezwykle", Otto co. (cytuję Sapkowskiego bo Mogget, o.)
Nie jestem teraz w pociągu do Łodzi, jestem w pociągu do rzeczywistości.
Chcę móc bywać częściej wszedzie gdzie jesteście ^^
TL;DR
Kocham was wszystkich, nikogo nie oszczędzam. Jeśli mam jakieś marzenie to to, że chcę z wami zamieszkać na jednej ulicy. Albo chociaż w dzielnicy tej samej. Albo mieście przynajmniej, nooo...
I jestem całym sobą za pomysłem podróżującego zlotu, o.