Załatany Bęben

Z kalendarza Gythy - Warszawa

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 4 sie 2014, o 20:55

No więc Piotruś ma nagrane zlecenie... ech, wystąpię solo ;(((
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Uuu! » 4 sie 2014, o 21:38

Innos z Myszą też nie przyjadą. Aktualna lista wygląda tak:
Fleg
Harry
Katchan
Biała
Gytha
Mogget
Cudo
Yaga
Aiyanna
Sky
Corvus
Mała Patologia
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Mogget » 5 sie 2014, o 08:38

Zabieramy śpiworki?
P.S. Uuu podrzuć mi na PW numer telefonu, bo ja sobie chyba przyjadę wcześniej, pokręcę się po Warszawie i jak uznam, że zgubiłem się już dostatecznie, to wtedy będę dzwonił i prosił o nakierowanie na miejsce docelowe :mrgreen:
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez szpaq » 5 sie 2014, o 08:51

No niestety, mam służbę i nie dam rady przyjechać.
Nic tak nie denerwuje, jak ludzie którzy nie przestają mówić, kiedy ty się wtrącasz.

M. Twain
Avatar użytkownika
szpaq męska
M.A.S.H.
 
Posty: 2427
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 1701

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Uuu! » 5 sie 2014, o 17:22

Mogget napisał(a):Zabieramy śpiworki?

Tak. Choć w nocy jest tak ciepło, że pewnie będziecie spać na śpiworkach.
Tel. do mnie 606 44 95 98

Wczoraj płynąłem z ekipą LUGPolu. Płynąłem tą trasą po dłuższej przerwie i przypomniałem sobie jaka to wspaniała rzeka. Raz podobna do górskiego potoku, a raz do jakichś mokradeł na Florydzie.
Trzymajcie kciuki, żeby spadł solidny deszcz, bo poziom wody jest bardzo niski.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 5 sie 2014, o 18:51

Zaklepuje Aiyańcię do kajaka!!!:-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Katchan » 5 sie 2014, o 20:19

Um, a kiedy i o której, i gdzie się tam w zasadzie spotykamy? ^^
So I'm trying to rebuilt Frankenstein's monster... Wanna be a part of it?
Avatar użytkownika
Katchan żeńska
Królowa kalamburów
 
Posty: 126
Lokalizacja: Pruszków
Reputacja: 818

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Uuu! » 5 sie 2014, o 20:52

Katchan napisał(a):Um, a kiedy i o której, i gdzie się tam w zasadzie spotykamy? ^^

Większość przyjedzie do mnie w piątek wieczorem. Spływ zacznie się w sobotę koło południa. Dokładna godzina będzie jeszcze podana.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Aiyanna » 6 sie 2014, o 16:29

Mamy się jakoś przygotować merytorycznie/technicznie do tego spływu? Zabrać ze sobą coś konkretnego? ;) Bo już kiedyś pisałam, że nie umiem pływać i nigdy nie siedziałam w kajaku, więc wolę do tematu podejść poważnie :P

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Zaklepuje Aiyańcię do kajaka!!!:-)


Czuję się zaklepana :D
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 6 sie 2014, o 17:24

Rekawiczki rowerowe sa niezle:-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Katchan » 6 sie 2014, o 20:11

Ja to bym się chciała dowiedzieć, jak piątkowi ludzie jadą, cobym się do Was doczepić mogła, bo sama się zgubię ^^'.
So I'm trying to rebuilt Frankenstein's monster... Wanna be a part of it?
Avatar użytkownika
Katchan żeńska
Królowa kalamburów
 
Posty: 126
Lokalizacja: Pruszków
Reputacja: 818

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Uuu! » 6 sie 2014, o 21:15

Aiyanna napisał(a):Mamy się jakoś przygotować merytorycznie/technicznie do tego spływu? Zabrać ze sobą coś konkretnego?

Trzeba zabrać ze sobą wodę. Może jakąś przekąskę? Może coś słodkiego? To dla tych, którym cukier szybko spada przy wysiłku.
Co do ubioru to trzeba mieć coś na głowę (przed słońcem), na tyłek najlepiej szorty. Poza tym trzeba mieć odzież na zmianę, na wypadek, jakby się ktoś skąpał. Będzie ciepło, więc nie ma konieczności brania tego ze sobą - można te trzy godziny wytrzymać w mokrych ciuchach.
Na nogi dobre są buty kajakarskie, ale jak ktoś nie ma to mogą być jakieś klapki nie bojące się wody.
Jakiś krem przeciw słońcu. I coś na komary, najlepsza jest Mugga w sztyfcie.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez hary0685 » 6 sie 2014, o 21:42

Katchan napisał(a):Ja to bym się chciała dowiedzieć, jak piątkowi ludzie jadą, cobym się do Was doczepić mogła, bo sama się zgubię ^^'.

Wrocławska grupa pościgowa przybywa w piątek około 21:35 na Młocinach i odrazu po kupnie biletów udaje się metrem na Dworzec Centralny by o ile dobrze pamiętam wcisnąć się w SKM do Józefowa(czy gdzie tam się to miejsce zbiórki znajduje:) ) Co do pełnych informacji to będę dzwonił do kierownika :) na bieżąco :)
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Aiyanna » 6 sie 2014, o 21:47

A krakowsko-duczkowa grupa pościgowa będzie się kontaktować z wrocławską, bo planuje albo o 21 albo o 21:40 być w okolicach centralnego, więc razem by się wcisnęła do SKMki :D

Rękawiczek brak. A szorty będę musiała chyba bratu podebrać ;)

Uuu! napisał(a):Trzeba zabrać ze sobą wodę. Może jakąś przekąskę? Może coś słodkiego? To dla tych, którym cukier szybko spada przy wysiłku.
Co do ubioru to trzeba mieć coś na głowę (przed słońcem), na tyłek najlepiej szorty. Poza tym trzeba mieć odzież na zmianę, na wypadek, jakby się ktoś skąpał. Będzie ciepło, więc nie ma konieczności brania tego ze sobą - można te trzy godziny wytrzymać w mokrych ciuchach.
Na nogi dobre są buty kajakarskie, ale jak ktoś nie ma to mogą być jakieś klapki nie bojące się wody.
Jakiś krem przeciw słońcu. I coś na komary, najlepsza jest Mugga w sztyfcie.


Dzięki!
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: Z kalendarza Gythy - Warszawa

Postprzez Uuu! » 6 sie 2014, o 21:52

Aiyanna napisał(a):A szorty będę musiała chyba bratu podebrać

Nie muszą być koniecznie szorty. Mogą być spodnie np do kolan, a nawet do kostek. Ważne, żeby były w miarę luźne. Dżinsy np są bardzo niewygodne, zwłaszcza jak się zmoczą. Może być również strój kąpielowy.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

- Nie ma co się wstydzić, że człowiek łysieje - stwierdził spokojnie Ridcully. - Zresztą wiecie przecież, co mówią o łysych mężczyznach.
- Tak. Mówią: "Patrzcie, on nie ma włosów" - powiedział wykładowca run współczesnych.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron