Ruchome Obrazki i Inna Rozrywka

Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Filmy, animacje, sztuki teatralne, gry komputerowe, planszowe, RPG itp. w temacie Pratchetta.

Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Uuu! » 29 kwi 2014, o 20:54

Ten wątek będzie trochę hermetyczny, bo przeznaczony głównie do dwunastu osób (choć nie tylko), które testowały w Nawojowej moją grę planszową "Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć". Planuję do Brwikonu nanieść kilka poprawek, żeby tam znów móc ją przetestować.

Jeden z mankamentów, na jakie zwróciliście uwagę, to to, że na początku gry jest dość tłoczno i można się wręcz zadeptać. Myślałem, czy nie zrobić systemu teleportów, które przerzucałyby pionki w odległe miejsca planszy. Przerzucanie byłoby raczej losowe, uzależnione od rzutu kostką. Wytłumaczyłoby się to np Bezdennie Głupim Johnsonem, którego jakieś budynki przy jakiejś ulicy miały tę cechę, że wchodząc w jednym miejscu wychodziło się w całkiem innym.
Ale może ktoś ma lepszy pomysł?

Druga sprawa na jaką skarżyła się Aiyanna to to, że trzy kolejki czekania przy grze w sześć osób to strasznie długo. Myślę, że jedna kolejka wystarczy, a znajomość z Igorem może skutkować brakiem ominięcia kolejki. Albo z ominięciem kolejki, ale w nagrodę trzecie oko, trzecia noga, dodatkowe ucho czy nos i w związku z tym jakieś dodatkowe umiejętności.

Było coś jeszcze, ale zapomniałem. Może jutro sobie przypomnę?
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Reklama

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez yaga » 29 kwi 2014, o 21:29

może większy rozrzut cen - np. dolar dla żebraka, trzy za kiełbaskę, pięć za dorożkę i piwo, 10 dla bohatera i za bilet do opery/dysku, 20 i więcej za przewodniki i takie tam ze sklepu?
i były kwestie do ustalenia - 1. jak troll wpływa na innego trolla, czy go spycha jak innego pionka czy jak? 2. znajomość z Rincewindem i ściąganie kłopotów - co jeśli w zasięgu jest więcej niż jeden neutralny?
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Uuu! » 29 kwi 2014, o 21:46

OK, jutro przemyślę, bo idę spać.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Tigi » 29 kwi 2014, o 23:21

ja nie testowałam, ubolewam nad tym, ale za to zachciało mi się znów poczytać Leibera, dzięki Uuu!:-) <przy okazji gratuluję ślicznej parafrazy w nazwie gry!>
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Uuu! » 30 kwi 2014, o 07:14

Tigi napisał(a):<przy okazji gratuluję ślicznej parafrazy w nazwie gry!>

Nawet człowiek nie czuje jak mu się parafrazuje.

yaga napisał(a):może większy rozrzut cen - np. dolar dla żebraka, trzy za kiełbaskę, pięć za dorożkę i piwo, 10 dla bohatera i za bilet do opery/dysku, 20 i więcej za przewodniki i takie tam ze sklepu?

Zdecydowanie słuszna koncepcja to jest. I może zrobić "dorożkę" nie wynik kostki x3, ale trzy rzuty kostką i można przerwać po którymś rzucie, bo akurat pasuje się zatrzymać?


yaga napisał(a):1. jak troll wpływa na innego trolla, czy go spycha jak innego pionka czy jak?

Myślę, że trolle powinny móc spychać inne trolle. Pozostaje pytanie co stanie się z pionkami, które znajdą się między takimi spychającymi się trollami. Słowo "miazga" to jedyne co mi przychodzi do głowy.

yaga napisał(a):2. znajomość z Rincewindem i ściąganie kłopotów - co jeśli w zasięgu jest więcej niż jeden neutralny?

Myślę, że najpierw powinien się ściągnąć kłopot, który jest bliżej, a jeśli jest kilka w tej samej odległości, to gracz może sobie wybrać.

Ponieważ gra wzbudziła zainteresowanie u osób, które nie miały możliwości w nią zagrać, więc zacytuję fragment instrukcji, żeby grę ciut przybliżyć. Instrukcja jest już ciut nieaktualna, bo uznaliśmy, że Smok nie może grać od początku, bo jest zbyt silny.


Gra „Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć” została stworzona w oparciu o przewodniki i plany Ankh-Morpork wydawane przez Gildię Kupców, które powstały w myśl idei, że ludzie, którzy się gubią, marnują czas i pieniądze. Dlatego ulice w tej grze przypominają raczej labirynt a nie siatkę ulic, które pozwoliłyby do każdego punktu dojść w miarę prosto.
Gra jest przeznaczona dla 4-6 graczy. Gracze wcielają się w turystów, którzy przybywają zwiedzić Ankh-Morpork. Startują z pokładu statku, który stoi w Porcie i tu muszą wrócić po zrobieniu zdjęć siedmiu obiektów znajdujących się w różnych częściach miasta.
Wygrywa ten, kto pierwszy wróci na pokład z kompletem zdjęć i stać go będzie na podróż do domu.
Jeśli nie ma nikogo takiego, wygrywa ten, kto zrobił wszystkie zdjęcia, ale nie stać go na podróż (popłynie na gapę, albo zatrudni się jako majtek). Jeśli i taki ktoś się nie znajdzie to wygrywa ten kto dotrze do statku z największą ilością zdjęć.
A właściwie to może się czuć wygranym każdy, kto przeżyje tę wycieczkę. Nawet jeśli dotrze do celu jako zombie.

Przygotowanie gry. Gracze rzucają kostką; ten, który rzuci najwięcej zaczyna. Ma też prawo postawić swój pionek w dowolnym miejscu na statku. Od tego gracza kolejno, zgodnie z ruchem wskazówek zegara, wszyscy ustawiają swoje pionki na statku, a potem się ruszają. Każdy gracz dostaje po 300 AM$.
Na planszy trzeba ustawić pionki neutralne:
- cztery pionki Strażników na Pseudopolis Yard
- cztery pionki Trolli na polach „Załatany Bęben”, „Opera”, „Dysk” i „Pałac Patrycjusza”
- pionki Dibllera, Złodzieja i Paskudnego Starego Rona na Placu Sator
- pionek Smoka na polu „Wieża Sztuk” (po przekątnej do Portu)
- pionek Carcera na polu „Szpital”
- pionek Bohatera na polu „Wieża Sztuk” (po przekątnej do Szpitala)
- pionek Wędrującego Sklepu na polu „Sklep Start”

Przebieg gry. Gracze rzucają dwiema kośćmi w różnych kolorach. Wynik z jednej kości dotyczy ruchu pionkiem gracza, wynik z drugiej kości dotyczy ruchu pionkiem neutralnym. Pionki graczy i pionki neutralne poruszają się po polach białych i żółtych symbolizujących ulice. Pionki Smok i Wędrujący Sklep mogą poruszać się również po polach szarych, które symbolizują budynki. Również pionki graczy mogą nabyć prawa do takich ruchów. Gracz najpierw rusza się swoim pionkiem, a potem którymś z pionków neutralnych.
Podstawowy ruch polega na przesunięciu pionka na sąsiednie pole stykające się jednym bokiem. Pionki neutralne (a także pionki graczy, kiedy nabędą takie prawa) mogą również poruszać się „na skróty”, czyli na sąsiednie pole, które styka się TYLKO rogiem. W jednym ruchu nie można stanąć dwa razy na tym samym polu, czyli że nie można zawrócić w trakcie ruchu. Żaden pionek neutralny nie może stanąć na polu zajętym przez inny pionek neutralny. Szczególne sposoby poruszania się niektórych pionków neutralnych są omówione poniżej.
Może zdarzyć się w trakcie gry polecenie „idziesz wolniej”. Oznacza to, że ruch pionka jest mniejszy o dwa od wyniku kostki. Jeśli kostka pokazała 1 lub 2, to przesuwasz pionek o jedno pole.
Gracz nie może odmówić ruchu. Jeśli się zdarzy przypadek, że gracz nie ma ruchu, bo z przodu i z tyłu blokują go Trolle, wtedy w wyniku ostrego ataku klaustrofobii trafia do Szpitala na trzy kolejki.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Detrytus » 30 kwi 2014, o 07:39

To kiedy gramy?
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Uuu! » 30 kwi 2014, o 08:28

Detrytus napisał(a):To kiedy gramy?

Na Brwikonie.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Detrytus » 30 kwi 2014, o 10:26

Chyba nie dam rady:P
będę jakieś 400 km na północ.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Uuu! » 30 kwi 2014, o 10:30

No wiem, ale w końcu kiedyś się zejdziem znów. Nie wiem czy przed Brwikonem będzie jakaś okazja. W sumie to by się przydało. Rady tak wytrawnego gracza byłyby bezcenne.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Detrytus » 30 kwi 2014, o 10:59

Uuu! napisał(a):Rady tak wytrawnego gracza byłyby bezcenne.


Och. Ja to jestem wytrawny jak wino marki wino:)
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Marek_Sobczak » 30 kwi 2014, o 11:03

Pomysł z grą bardzo mi się podoba i z chęcią pograłbym przy najbliższej okazji. To do tego projektu były Ci potrzebne groszówki Uuu?
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez hary0685 » 30 kwi 2014, o 11:17

Tak Marku, po to zbierał groszówki i inne miedziaki.
Wcale nie chodziło o trolling w sklepie :)
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Uuu! » 30 kwi 2014, o 11:34

Na tym zdjęciu widać jak dzielę na sześć kupek pięciogroszówki, które dostałem od Aiyanny. W kolejce czekają dwu i jednogroszówki. Razem było tego coś koło 30 zł.
https://www.dropbox.com/sh/8u8rxg55xwjp ... G_8678.JPG
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Jadźka » 30 kwi 2014, o 15:33

Ja w końcu nie przetestowałam mimo deklaracji, więc może na Brwikonie się uda :) Tylko że ja to w ogóle na takich "skąplikowanych" planszówkach się nie znam, bliższe są mi Dżanglspidy i inne Partyaliasy ;)

Niemniej jednak, obejrzałam sobie grę na konwencie i pełen szacun za wykonanie (karty z obrazkami!) :) Uuuuu jesteś człekiem (małpoludem) wielu talentów :clap:
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć.

Postprzez Uuu! » 30 kwi 2014, o 21:25

Jadźka napisał(a):(małpoludem)

Czy ja aby dobrze czytam?
Jadźka napisał(a):wielu talentów

Największy w tej części kosmosu talent do zarzucania zaczętych projektów. Mam ich całą szafę. Nie licząc tych starszych, co zajmują całą piwnicę.

Wpadło mi do głowy, żeby trochę zmienić rzuty kostkami, bo czasami wolno to idzie. Może rzucać czterema kostkami? Dwie kostki na ruch pionka i można sobie wybrać, który ruch najpierw (bo może akurat któryś wynik pozwoli zrobić zdjęcie?), i dwie kostki na ruchy pionkami neutralnymi.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Następna strona

Powrót do Ruchome Obrazki i Inna Rozrywka

- Zaraz, chyba nie wstawiłeś kucyka do kuchni, panie? – upewnił się Ciężki wujo Albert, gdy kolejka znów się przesunęła.
NIE BĄDŹ GŁUPI, ALBERCIE. POWIEDZIAŁEM TAK, ŻEBY BYŁO ZABAWNIE.
- To dobrze. Bo przez chwilę myślałem…
KUCYK JEST W SYPIALNI.
- Aha…
TO BARDZIEJ HIGIENICZNE.
- No, przynajmniej jedno jest pewne. Na trzecim piętrze? Muszą teraz uwierzyć.
TAK. WIESZ, CHYBA ZACZYNAM NABIERAĆ WPRAWY. HO. HO. HO.

Wiedźmikołaj, dodał(a) VimesVetinari

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron