Ten wątek będzie trochę hermetyczny, bo przeznaczony głównie do dwunastu osób (choć nie tylko), które testowały w Nawojowej moją grę planszową "Zobaczyć Ankh-Morpork i... przeżyć". Planuję do Brwikonu nanieść kilka poprawek, żeby tam znów móc ją przetestować.
Jeden z mankamentów, na jakie zwróciliście uwagę, to to, że na początku gry jest dość tłoczno i można się wręcz zadeptać. Myślałem, czy nie zrobić systemu teleportów, które przerzucałyby pionki w odległe miejsca planszy. Przerzucanie byłoby raczej losowe, uzależnione od rzutu kostką. Wytłumaczyłoby się to np Bezdennie Głupim Johnsonem, którego jakieś budynki przy jakiejś ulicy miały tę cechę, że wchodząc w jednym miejscu wychodziło się w całkiem innym.
Ale może ktoś ma lepszy pomysł?
Druga sprawa na jaką skarżyła się Aiyanna to to, że trzy kolejki czekania przy grze w sześć osób to strasznie długo. Myślę, że jedna kolejka wystarczy, a znajomość z Igorem może skutkować brakiem ominięcia kolejki. Albo z ominięciem kolejki, ale w nagrodę trzecie oko, trzecia noga, dodatkowe ucho czy nos i w związku z tym jakieś dodatkowe umiejętności.
Było coś jeszcze, ale zapomniałem. Może jutro sobie przypomnę?

