

























nie zgodzę się. Oczywiście, nie strzelają do siebie, nie posyłają regularnych armii, ale wojna trwa od pierwszych zdań w tej książce. Obecnie jestem na ~110 stronie i zamieszkane wykroczne Ameryki aż iskrzą od wojny.. no cóż, trochę już przeczytałem, a wojny jak nie było tak nie ma.

































Powrót do Trylogie i krótkie serie
Świat finansjery, dodał(a) Havelock
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników