abigail napisał(a):HB: nie uprzedzajmy wypadków! Na razie w ten sposób /i nie tylko/ zwróciłeś moją uwagę To, co piszesz, niezrównanie bardziej zapada - zapewniam
Miło to słyszeć, dziękuję! (:
abigail napisał(a):chciałam dać córci na imię Józefina /a dałam jej tak dopiero na drugie, żeby nie miała kłopotów - a Ona miała do mnie w przedszkolu pretensje, czemu tak nie ma na pierwsze
Bywa i tak.
Sam, ze swojego punktu widzenia, mogę powiedzieć, że jednak warto dać dziecku inaczej na imię. Nie ginie ono wtedy wśród rówieśników, ma swoje poczucie odrębności (przynajmniej w moim wypadku tak jest). Mimo docinków jakie się zdarzały ("Kajtek bez majtek!" i "Kajtek to psu można dać na imię" [co, imho, było przesadą..]), cieszę się, że mogę nosić takie a nie inne miano. (:
abigail napisał(a):/jako filolog kocham jego pointy i.. oczywiście zawężam się do "czytania", chociaż sztuki figuratywne - to przecie nie książka... ale odczuwam w Banksym to połączenie literatury z obrazem, które mi bliskie bardzo - bo można "poczytać"
Sam często patrzę na niektóre prace w taki sposób. Uwielbiam słowo pisane i cieszy mnie jego synkretyzm z innymi gałęziami sztuki. Przede wszystkim - lubię myśleć. Drążyć coś, nad czymś się zastanawiać. Wieczne 'cogito ergo sum' (lub 'cogito ergo kokoko', jak kto woli). Dlatego cieszę się, gdy coś daje mi do tego podstawy, coś mi wytyka.
abigail napisał(a):A gdyby tak przenieść ten wątek rozmowy do topicu odnośnego? Co Wy na to Animo i HappyBlack?
Nie ma najmniejszego problemu. (:

