Drogie panie i panowie!
Między trybami maszynerii napędzanej przez chomiki, pająki i inne wesołe cudeńka pojawiła się myśl: Spotkajmy się na jednego (jedną?) i pogadajmy se sobie w Pratchettowym towarzystwie w celu wspomnianej integracji.
Czas - planowany w okolicach 25-go października, czyli piątek, nie prędzej jak na 18-19.
Miejsce - proponuję Talizman, taka nowootwarta knajpa w stylu szeroko rozumianej fantastyki (dawny Kałasznikow, niedaleko Hali Podpromie i RARR-u).
Dramatis personae - oczywiście wszyscy chętni, jeżeli któryś z Pratchettowców pozarzeszowskich zupełnie przypadkiem zbłądzi niczym bezcelowy albatros, będzie nam miło go/ją [niepotrzebne skreślić] ugościć. Myślę, że w razie w mogę zapewnić nocleg 1-2 osobom.
Czas i miejsce akcji nie są ustalone - jest to luźny pomysł, jeżeli się wygeneruje zupełnie inna data i miejsce - luz. Ale jak nie, to zapraszam właśnie wtedy, właśnie tam.
Może wykopiemy kolejnych rzeszowskich Pratchettowców.
