Tak, tak, Otto to Skarb

Jak i my wszyscy nie umniejszając oczywiście skarbowatości Otta).
Otto jest Skarbem nie tylko dlatego, że dzieli się swą biblioteczką, której część wiezie przez kawał Polski i nadwyręża stawy, ale przede wszystkim dlatego, że jest dżentelmenem pierwszych lotów i człowiekiem zawsze nastawionym na dobre samopoczucie.
Sky jest Skarbem nie tylko dlatego, że piecze szarlotki, a potem Nas nimi karmi, ale przede wszystkim dlatego, że nie zdejmuje uśmiechu z twarzy i przeuroczo angażuje się całym sobą w mniejsze lub większe sprawki

Emma jest Skarbem nie tylko dlatego, że podejmuje się przyjąć człowieków do swego domostwa, ale przede wszystkim dlatego, że otwiera się przed wszystkimi i dokłada starań, by poznać równie dogłębnie resztę z nas.
Janek jest Skarbem nie tylko dlatego, że przygotowuje absolutnie karygodno-niesamowite hasła do kalamburów i pozwala molestować swoją gitarę, ale przede wszystkim dlatego, że stanowi odnośnik ugodowości, bazę spokoju, a zarazem szaleństwa.
Jashmin jest Skarbem nie tylko dlatego, że sprowadza 2 niewolni…pfff…mężczyzn i daje im pretekst do świetnej zabawy, ale przede wszystkim dlatego, że nie waha się robić niczego, co oznacza dobrą zabawę(tak, śpiewania ,,Hakuna Matata” to pierwszorzędna zabawa!)
Małż/Adrian jest Skarbem, bo zachował spiżową twarz indiańskiego wojownika w WIELU sytuacjach, a Jego stoicyzm podczas kalamburów powinien zostać gdzieś opisany.
MZC jest absolutnym Skarbem, bo Jej historia o zebrze powaliła mnie na kolana. A poza tym, mogłam podzielić się wiedzą o pomarańczach w PRL-u, gołębiach we Włoszech i typach kolorystycznych z wdzięczną słuchaczką. Do następnego zbierania kasztanów!
Nawet ja bywam Skarbem, choć czasami przytrzasnę palce, jak ktoś za bardzo przywala się do wieka
