Szuflada Bibliotekarza

Ubranie wiłkołaka

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Ubranie wiłkołaka

Postprzez kasztan » 10 paź 2008, o 15:45

Od pewnego czasu zastanawiam się co dzieje się się z ubraniem wiłkołaka po przemianie. MAm kilka teorii i teraz je przedastwie;
a) jeżeli ubranie jest na wilkołaku w trakcie premiany to ono znika
b) zostaje mocno poszarpene
c) aby zachować ubranie trzeba się rozebrać
d) po prostu upada na ziemię
e) (najmniej prawdopodobne) jest też na wilkołaku

Jak sądzicie które jest prawdziwe??? Bo jakoś nie mogę się zdecydować
Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie

Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
kasztan
Mag I stopnia
 
Posty: 109
Reputacja: 0

Reklama

Re: Ubranie wiłkołaka

Postprzez ilien » 10 paź 2008, o 17:08

Tosz to było jasno i wyraźnie wyjaśnione...
W czasie, gdy Angua przemieniała się w wilkołaka ściągała ubranie. Gdy ktoś był w pobliżu jasno dawała do zrozumienia, żeby się odwrócił. W czasie jakiejś akcji Terry nigdy nie pominął tej kwestii. Dynamiczny opis jak Angua w biegu zdziera z siebie ubranie i dokonuje Przemiany.
Czytamy uważnie i nie zakładamy bzdurnych tematów.
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
Avatar użytkownika
ilien
Mag II stopnia
 
Posty: 213
Reputacja: 8

Re: Ubranie wiłkołaka

Postprzez kasztan » 11 paź 2008, o 18:42

A wolfgang??? Nie rozbierał się
Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie

Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
kasztan
Mag I stopnia
 
Posty: 109
Reputacja: 0

Re: Ubranie wiłkołaka

Postprzez jaro_gryf_666 » 11 paź 2008, o 20:57

Teoretycznie rzecz ujmując - nie mógł się rozebrać.
Praktycznie rzecz ujmując - nie musiał się rozebrać.
Piątego elefanta czytałem dość dawno, ale z tego co pamiętam, w większości scen był nagi.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Ubranie wiłkołaka

Postprzez Madlenita » 12 paź 2008, o 12:25

U Pilipiuka jest to inaczej, tam wilkołat to cłowiek, który wywraca się na drugą stronę, więc ubranie będzie w"środku" wilkołaka, tylko się pogniecie...

Co do ubrania, to podejrzewam, że jeśli sytuacja zmusiłaby Anguę do przemiany w ubraniu to ono właśnie by się poszarpało...
Choć np. u Olgi Gromyko w czasie przemiany ubranie się rozpraszało...
Madlenita
Student Magii
 
Posty: 79
Reputacja: 0

Re: Ubranie wiłkołaka

Postprzez kasztan » 30 paź 2008, o 18:09

JUż chyba skapnołem. Porównałem wszystkie wątki Anguy jak się zmienia i wychodzi na to że:
a) jak zostawi ciuchy na sobie to one będą poszarpane albo w przypadku pancerza spadną
b)żeby ciuchy się nieporwały musi je zdjąć
Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie

Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
kasztan
Mag I stopnia
 
Posty: 109
Reputacja: 0

Re: Ubranie wiłkołaka

Postprzez Jahoo » 30 paź 2008, o 19:24

To najpierw mogłeś przeczytać, a później pytać, prawda?
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0


Powrót do Szuflada Bibliotekarza

Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron