Załatany Bęben

Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w lutym

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Detrytus » 22 lut 2014, o 17:37

uwaga wychodzę!:)
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Reklama

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Olala » 22 lut 2014, o 21:47

O matko, pochłonęły mnie obowiązki i praca i zapomniałam całkiem! Znowu! Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście.
Olala żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 231
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 374

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 22 lut 2014, o 21:51

Ja mam nadzieję, że ciągle się bawicie;-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Innos » 23 lut 2014, o 12:49

Olala napisał(a):O matko, pochłonęły mnie obowiązki i praca i zapomniałam całkiem! Znowu! Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście.

Jest jeszcze ostatnia szansa na pokręcenie się po mieście w zacnym gronie ostatnich niedobitków - dziś za 2 godziny. Zatem zbieraj manatki i melduj się na Cenralnym! ;)
Cudo_Tyłeczek napisał(a):Ja mam nadzieję, że ciągle się bawicie;-)
Zdecydowanie się wtedy jeszcze bawiliśmy - aż do momentu, kiedy zamykano lokal. :)
Za to Wy uciekliście zdecydowanie za wcześnie! Co gorsza, potem były spore problemy z jednym Twoim hasłem Cudo - następnym razem musicie wytrwać chociaż do końca kalamburów. (Nie żeby Twoja obecność mogła komukolwiek pomóc w pokazywaniu takich haseł. :P)
Avatar użytkownika
Innos męska
Student Magii
 
Posty: 33
Reputacja: 153

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 23 lut 2014, o 13:20

Czyżby to był Limes Inferior?:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Detrytus » 23 lut 2014, o 13:25

TAK. Nabazgrolone tak, że mało kto umiał to przeczytać, nie mówiąc o pokazaniu.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 23 lut 2014, o 13:26

Hashi! wgrałam! ;-p
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Uuu! » 23 lut 2014, o 14:13

Innos napisał(a):(Nie żeby Twoja obecność mogła komukolwiek pomóc w pokazywaniu takich haseł. )

... Ale za karę mogłaś być skazana na pokazanie tego hasła.

A w ogóle to dobry punkt w regulaminie, że hasło nieodgadnięte musi pokazać autor.

Było fajnie, szkoda, że krótko i że nie było kilku osób, na obecność których liczyłem. Niech się wstydzą i żałują, że ich nie było.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Jadźka » 23 lut 2014, o 19:47

Jeszcze nigdy... nie byłam na tak pozytywnym spotkaniu z ludźmi z internetu ;)

Było przefajnie, kocham Was wszystkich, w szczególności świętą trójcę z sobotniej nocy :D I tylko baardzo żałuję, że nie udało mi się poznać Cudo :(
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Jarema » 23 lut 2014, o 19:53

Dzięki za spotkanie, Ayiannka odwiedzona (chyba :p) zadowolona - znaczy jak na żyrafkę ze skręconym kopytkiem. Zajrzałem na krótko, ale Shanties zobowiązuje. To do zobaczenia na Pyrkonie i w kwietniu ;)
"Spokojną falą, falą pieść,
Bo słów ci przecież nie wystarczy, nie wystarczy słów
By morzu podarować wiersz,
Ostatni wiersz, ostatni...
Bo to jest nasz ostatni rejs..."
Avatar użytkownika
Jarema męska
Mag I stopnia
 
Posty: 117
Lokalizacja: Znaczy, już chyba wiecie...
Reputacja: 607

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 23 lut 2014, o 20:07

Aaaaaaaaa - tu linek ze sznurkiem do kilku zdjęć:)
https://www.dropbox.com/sh/jeaj8hg3chu1j11/X_Iz4b-vP5
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Silumer » 23 lut 2014, o 20:55

Czy to tylko ja, czy Innos rzeczywiście jest łudząco podobny do Hiddlestona? ( szczególnie 1 zdjęcie) Mówiłam już w listopadzie, ale męska część słuchaczy nie chciała przyznać mi racji.
No, sorry: http://static1.wikia.nocookie.net/__cb2 ... leston.jpg :D
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez reeven » 23 lut 2014, o 21:08

Hmmm w mniejszym stopniu, ale coś na pewno.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 23 lut 2014, o 21:11

Jadźka napisał(a):tylko baardzo żałuję, że nie udało mi się poznać Cudo :(


Nic straconego, co ma wisieć nie utonie:)
a tak poza tym to nie miałaś okazji złapać wirusa ode mnie, kto już prycha i kicha? łapka w górę?

Innos przystojniejszy jest od Hiddlestona ;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Anima Vilis » 23 lut 2014, o 22:21

Jadźka napisał(a):Jeszcze nigdy... nie byłam na tak pozytywnym spotkaniu z ludźmi z internetu ;)

ok, to ja pójdę po kieliszek..

Dziękuję wam kochani!! Nadal jesteście najwspanialszą grupą ludzi na tej planecie (czyli nic się nie zmienia).

Specjalne podziękowania dla Ojca Założyciela który gościł i eskortował mnie przez dwa dni. DZIĘKUJĘ Krowisiu- jesteś wspaniały! Teraz twoja kolej masz przyjechać do Łodzi! Wy wszyscy macie przyjechać do Łodzi!
Dalej.. Jadziu jak fajnie, że jesteś. Bardzo, bardzo miło było Cię poznać- idealnie wpasowujesz się w forumową ekipę i klimat no i generalnie z nami zostajesz. Bo jak już ktoś wpadnie w to forum to nie ma odwrotu. Susan też jesteś super! Szkoda, że tak krótko z nami posiedziałaś. Noce piątkową i sobotnią wspominać można długo.. pamiętać niekoniecznie. Innosku tobie też dziękuję ślicznie za wszystkie toasty, za to, że nie marudzisz przy karniakach i..no ogólnie ty wiesz, że ja Cię lubię. Sky aj law ju!

Agenci, Jungle Speed (Pompa uważaj! Uuu się tak podszkolił, że klękajcie narody), kalambury.. wszystkie obowiązkowe punkty programu zaliczone. No i Dixit! Jak ka kocham z wami grać w Dixita.. z nikim się tak fajnie nie gra, jak z ludźmi z forum.

Tak więc.. jeszcze raz dzięki wielkie i do następnego!

ps. Jasne, że Innos jest przystojniejszy!
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

-Stwórcy nie są bogami. Tworzą miejsca, co jest dość trudne. To ludzie tworzą bogów, co wiele wyjaśnia.

Ostatni kontynent, dodał(a) Dżon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron