Załatany Bęben

Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w lutym

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Dicey Reilly » 13 lut 2014, o 16:20

Uu, chyba jednak nie dam rady na ten weekend :( Szkoda.

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Reklama

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Silumer » 13 lut 2014, o 18:29

Na razie jestem w nic-niewiadomu z wynikami niektórych egzaminów i nie wiem, czy mi w tym terminie poprawki nie wypadną.
Więc napiszę takie nic: Silumer, nie wiadomo na ile dni, nie wiadomo w jakie dni, nie wiadomo czy w ogóle, ale noclegu jakby co by chciała.
:D
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Susan » 13 lut 2014, o 22:02

Chętnie się spotkam i poznam nowych ludzi :)

Noclegu nie potrzebuję ale też niestety nie mogę obecnie zaproponować.

Czekam na więcej wieści co gdzie i kiedy :)
WSZYSTKO, CO ZASZŁO, POZOSTAJE ZASZŁE.
- Co to za filozofia?
JEDYNA, KTÓRA DZIAŁA.
Avatar użytkownika
Susan żeńska
Student Magii
 
Posty: 14
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 66

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Mogget » 14 lut 2014, o 11:38

Ja jadę do Warszawy w innym celu jednak, ale ten cel obejmuje sobotę. Wolny mam jednak również piątek i jeśli ktoś mnie przygarnie i jeśli zbierzecie tyłki i w ten dzień, to mogę przyjechać.
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Aiyanna » 14 lut 2014, o 19:40

Jeremi już wie ale ja napiszę jeszcze tutaj oficjalniej. Przepraszam - ja rzuciłam spotkaniowe hasło ale w końcu nie dotrę w następny weekend. Kopytko skręciłam poważniej niż się zapowiadało i moja mobilność jest mocno wątpliwa :(
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Uuu! » 16 lut 2014, o 22:23

Ja i Monika (Oj!Mona) jeśli to w sobotę. Możemy przenocować kilka osób, z tym że jest to pod Warszawą, jakieś 40 minut pociągiem od Śródmieścia.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez sky » 18 lut 2014, o 01:31

Ludzie, ludziska i inne stworzenia! Dzień najazdu na największą wiochę w okolicy się zbliża. Trzeba ostatecznie ustalić kto, kiedy i na ile przyjeżdża. Z zapowiedzi wynika, że większość będzie w sobotę i wtedy będzie pewnie nasze największe spotkanie. Jeszcze nie wiadomo o której i gdzie(ty liczę na miejscowych ^^) Jednak po kolei, jest jeszcze przecież piątek i niedziela ;) No to teraz po kolei będę wywoływał i pytał ^^

-Biała- przyjeżdżasz do Warszawy? Jeśli tak to kiedy i na ile?
-Hashi- ty przyjeżdżasz w sobotę? O której?
-Silumer- dowiedz się, że na pewno zdałaś poprawkowe egzaminy i przyjeżdżaj!
-Jeremi- o której w sobotę przyjeżdżasz pociągiem?
-Dicey Reilly- na pewno nie dasz rady odwiedzić wiochy w tym terminie? (mina smutnego nietoperka( Aiyannie się udaje tak załatwiać sprawy, może i mi się uda ;) )
-Anima- wiem, że na pewno znalazłaś czas w kalendarzu, więc kiedy przyjeżdżasz?
-Corvvin- Szanowny Ojcze założycielu o spotkaniu wiesz?
-Cudo- mam nadzieję, że uda się nam z tobą zobaczyć w sobotę bądź w niedzielę bądź w oba te dni ^^
-Susan- będziesz chciała się z nami spotkać? Nie jesteśmy zbytnio źli, serio ;)
-Jadźka- ty wieczorową porą w piątek i sobotę?
-Uuu! i OjMona- mam nadzieję, że się zobaczymy :D
-Detrytus- też nadzieje wielka ^^
-Mogget- jak w końcu przyjeżdżasz?
-Katchan- ty się dowiedz, że przyjeżdżamy i zjaw się, matura Ci nie ucieknie, a my tak ;)
-Olala- popołudnie bądź wieczór w sobotę/niedzielę-> nadal aktualne?
-Agadu- będziesz się chciała się z nami spotkać w któryś dzień?
-inni pratchettowcy z Warszawy- my tam będziemy, postaramy się nawet może miejsce i godzinę spotkania na sobotę ustalić, więc się liczniej zjawiajcie :D
-forumki nie z wiochy, którą najeżdżamy- jak ktoś się zdecyduje na przyjazd niech piszę :)

Kogoś z listy brakuję? Hmm, a tak. Niejaki Sky. Przyjeżdża z Krakowa do Warszawy około 15:23, jak na razie sam( TY wiesz, że masz jechać, tak nie rozglądaj się!) i poszukuję chętnych na spotkanie się w piątek po południu. Jakby ktoś był wtedy chętny to niech piszę. Jak nie to znajdę sobie zajęcie, więc to nie problem :D

Coś jeszcze? Chyba nie, pisać, odpowiadać, umawiajmy się, spotykajmy, bo następna okazja najazdu na wiochę szybko się nie zdarzy :)
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1472
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3608

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Susan » 18 lut 2014, o 13:41

-Susan- będziesz chciała się z nami spotkać? Nie jesteśmy zbytnio źli, serio ;)


Oczywiście, cały czas zerkam i szukam konkretów ;) Chętnie bym kogoś przenocowała ale w ten weekend warunki mi nie pozwalają niestety :(

poszukuję chętnych na spotkanie się w piątek po południu


Chętna! Dajcie tylko więcej szczegółów ;)
WSZYSTKO, CO ZASZŁO, POZOSTAJE ZASZŁE.
- Co to za filozofia?
JEDYNA, KTÓRA DZIAŁA.
Avatar użytkownika
Susan żeńska
Student Magii
 
Posty: 14
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 66

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Jarema » 18 lut 2014, o 18:11

Znaczy pociąg do Waw-y dowiezie mnie koło 11:00 :P
"Spokojną falą, falą pieść,
Bo słów ci przecież nie wystarczy, nie wystarczy słów
By morzu podarować wiersz,
Ostatni wiersz, ostatni...
Bo to jest nasz ostatni rejs..."
Avatar użytkownika
Jarema męska
Mag I stopnia
 
Posty: 117
Lokalizacja: Znaczy, już chyba wiecie...
Reputacja: 607

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Silumer » 18 lut 2014, o 18:56

sky napisał(a):-Silumer- dowiedz się, że na pewno zdałaś poprawkowe egzaminy i przyjeżdżaj!


Zdałam wszystko ślicznie, poprawek brak, ale nie dam rady przybyć :/ Poprzez te 3 dni, kiedy organizowany jest najazd mam plany, które zajmą 2 dni. Trochę tak nagle wyskoczyły, więc niech Wasza Skyowatość mi wybaczy, że nie potowarzyszę w podróży; w myślach będę grała z Tobą we wszystkie autobusowe gry i śpiewała piosenki/ obsługiwała gitarę elektryczną na tylnym siedzeniu :D

Cholerka, a taką miałam nadzieję, że wpadnę :(
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Anima Vilis » 18 lut 2014, o 19:31

Mogę być kiedy chcecie (piątek? sobota?). Jest mi to totalnie rybka- w piątek zajęcia kończę o 14.30, pociągi kursują często a podróż to chyba 40 min. Zależy od tego kiedy mam się stawić oraz od gościnności Ojca Założyciela u którego kimam (który o spotkaniu wie i który się na nim stawi- już moja w tym głowa). Generalnie potrzebuję urlopu i chętnie spędzę go z wami.
ps. z nieoficjalnych źródeł wiem, że pojawi się Innos. Na samą myśl o nim czuję na głowie niewidzialne sombrero.
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Corvvin » 18 lut 2014, o 19:45

Anima mi tu kazała wejść i napisać, że przyjdę :P


Znaczy, przepraszam:

Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Biała » 18 lut 2014, o 20:52

mnie nie bedzie bawcie sie dobrze;) Sky! wez Corvinowi kalendarze od Gythy jak sie da ok?;)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Hashi » 18 lut 2014, o 21:18

Hai hai, Hashi melduje, że wyrusza z Cesarstwa Bialsko-Podlaskiego w sobotę i w Warszawie zawita koło 12:00.

Gdzie się spotykamy?
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 717
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1524

Re: Najazd na największą wiochę w okolicy czyli Warszawa w l

Postprzez Jadźka » 18 lut 2014, o 21:32

Ja tak jak pisałam - w piątek i sobotę będę dopiero wieczorem free, gdy libacja będzie już pewnie trwała w najlepsze ;) Czekam więc na info o miejscu tego wspaniałego spotkania, to chętnie dołączę. No i w razie gdyby jakaś zagubiona dusza potrzebowała noclegu, to niech daje znać :)
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła. Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje, czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko inne.

Trzy Wiedźmy, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron