Ponad dwa lata temu poznałam fantastycznego faceta. To On "zaraził" mnie Światem Dysku. Z zapartym tchem przeczytałam całą serię. Jako kociara pokochałam p.Terrego i jego wspaniałego, kociarza Śmierć. Chociaż facet fantastyczny zniknął bez słowa z mojego życia po dwóch latach, Miłość do p.Pratchetta pozostała. Dlatego tu jestem.


