1. Dachowcem. Mocno mruczącym, ciągle szwendającym się poza domem, najlepsiejszym pieszczochem świata i demonem pazurów i indywidualizmy z płynną opcją przechodzenia z jednego w drugie. Preferowana płeć: kocica. Preferowane umaszczenie: czarno-biało-rude.
2. Jestem kiepską kapłanką Voodoo. Ilości wahania jakie bym przeżywała przy wyborze włosów ewentualnego człowieka nie wynagrodziłyby mi żadne cierpienia. Preferuję starcie bezpośrednie.
3. Póki nie jestem jednym z nich, niech istnieją. Gdybym stała się takowym, wiedziałabym , że to źli ludzie są.
Pytania ode mnie:
1. Gdybyś mógł/mogła wykasować jedną cechę charakteru, całkowicie zlikwidować jej istnienie w ludziach, zwierzętach i wszechświecie- co by to było?
2. Jesteś na safari. Zapada noc. Masz wybrać jedno dzikie zwierzę do nocnej pogawędki, dostając zapewnienie, że na tą jedną noc będzie ono mówiło językiem ludzi. Haczyk istnieje- zaraz z nastaniem ranka to zwierzę zacznie Cię ścigać( bynajmniej nie po to, by się podroczyć). Jakie to będzie zwierzę?
3. Czy jesteś człowiekiem mocno przywiązującym się do ludzi/tęskniącym/dający wyraz swoim uczuciom?


