Załatany Bęben

Grudniowy Wrocław

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez reeven » 13 gru 2013, o 23:59

Mogget napisał(a): no i w sumie, to nudne ze mnie stworzenie, więc i strata niewielka z mojego braku

Ale ty głupoty gadasz...minusa za to powinieneś dostać :P :P :P
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Reklama

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Mogget » 14 gru 2013, o 00:05

w ogóle tak na wszelki wypadek - Harry pewnie nie ma mojego numeru telefonu, a ja mam zablokowane konto -.- a gdzie właściwie i kto się nocleguje?
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez reeven » 14 gru 2013, o 00:07

Szymek u Yagi a Ania chyba u Harrego z tego co słyszałam
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Silumer » 14 gru 2013, o 00:08

A Mogget, nie mógłbyś przytaszczyć znajomych i lokatorów do nas? :) Wigilia z nami to pewnie nie najgorsza rzecz, jaka może się zdarzyć :D Ja nocuję u Harry'ego, a reszta- u Yagi. Prawda? Nie pomyliłam się?
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Mogget » 14 gru 2013, o 00:14

Eee to jak u Harryego to Cię nie poznam, bo Harry spoza Wrocławia. Myślałem, żeby Was w nocy najść, ale w takim razie jednak postaram się złapać jakiekolwiek godziny snu.
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Silumer » 14 gru 2013, o 00:18

Dobra, mam plan. O której kończysz pracę? Bo razem ze Sky'em wracamy busem w niedzielę o 17...może byłby czas na pobieżne podanie sobie łapki, wzniesienie triumfalnych okrzyków i zaprzysiężenie ,,poznania"?
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Mogget » 14 gru 2013, o 00:25

W niedzielę kończę o 15:00, dworzec PKS mam po drodze do domu, bo mieszkam dwa przystanki dalej. Więc pewnie dałoby radę, bo jadąc PB trzeba być wcześniej na przystanku, to bym się akurat na 16 jakoś dotoczył na dworzec - dotoczył to dobre słowo, bo po 5 dniach bez snu, ciągłej pracy i masy innych zajęć, będę wyglądał jeszcze gorzej niż zwykle. Tak bardzo zombie mode. Taa jeszcze w niedzielę chyba mam umówioną kawę po pracy, ale to ją przełożę na późniejszą godzinę, albo w ogóle przełożę.
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Silumer » 14 gru 2013, o 00:32

Mogget, my chcemy zombie mode. I przełożenia kawy. I ogólnie zabicia się ze zmęczenia dla nas. Można poprosić? :) Na ta 16 w niedzielę?
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Mogget » 14 gru 2013, o 00:34

Jeśli nie wydarzy się żaden kataklizm, to będę. Tylko jak poznam Was, a jak Wy poznacie mnie? Chyba, że Harry, albo Yaga będą wtedy jeszcze też, to problemu nie będzie.
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Silumer » 14 gru 2013, o 00:37

Nie żebym im coś narzucała, ale będą przecież :D A nawet jeśli nie, to wstępnie się umawiam, że będziemy tą dwójką ludzi, która śpiewa piosenki z Króla Lwa i co jakiś czas zaczyna machać do obcych osób. A jeśli wolisz prostsze rozwiązania( ech) to mogę podesłać Ci numer tel na prive.
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez reeven » 14 gru 2013, o 00:44

Albo jeszcze prostsze : P

Tu masz Sky'a https://www.facebook.com/photo.php?fbid=677348328958094&set=t.100001158990249&type=1

Ani niestety nie znalazłam takiego po którym mógł byś poznać
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Mogget » 14 gru 2013, o 00:45

Nie płakałem po Mufasie - jestem złym człowiekiem.
Złapiemy się, na pewno. Mam zablokowane konto na telefonie, więc numer mi wiele nie pomoże ; P
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez sky » 14 gru 2013, o 00:46

Bez prostych rozwiązań: piosenki z Króla Lwa mają być :D Mogget mam nadzieję, że się spotkamy/poznamy w niedzielę :D Ja nawet raz czy dwa widziałem twoje zdjęcie ^^

Reev mam nadzieję, że będziesz, bo będziesz! Ehh czyli teraz muszę wziąć kapelusz, co nie :P
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1472
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3608

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez Silumer » 14 gru 2013, o 00:48

Łeee Riven, każda wymówka żeby śpiewać Disneya przy publice jest dobra! :D( i tak będziemy) . A zdjęcia na nic by się nie przydały, bo Ania się ścięła, Ania się przefarbowała i Ania nosi głowę wysoko. :)
Mogget napisał(a):Mam zablokowane konto na telefonie, więc numer mi wiele nie pomoże ; P


Zawsze mógłbyś wykrzykiwać go w powietrze, na najwyższych tonach jakie możesz z siebie wydobyć. Ktoś w końcu zwróciłby uwagę :) Ale tutaj każdy tekst się sprawdzi. True.
'What color is in a picture, enthusiasm is in life'
Vincent van Gogh
Avatar użytkownika
Silumer żeńska
Profesor NU
 
Posty: 846
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów/Bologna
Reputacja: 1846

Re: Grudniowy Wrocław

Postprzez reeven » 14 gru 2013, o 00:48

Ja jak go pierwszy raz spotkałam to bez trudu poznałam mimo tłumu studentów ;). Dacie radę
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

Jedna z zasad obowiązujących pewien typ architektury budownictwa publicznego głosi, że architektura owa zdarza się tylko od frontu.

Maskarada, dodał(a) vespa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron