Niekoniecznie o Terrym...

Nowy wiedźmin...

... i niekoniecznie o fantasy...

Nowy wiedźmin...

Postprzez Corvvin » 23 lis 2013, o 00:52

Jak się forumowiczom podoba? ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Reklama

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 23 lis 2013, o 11:25

Jeszcze nie wiem, tzn. zaczynam czytać, podejście numer 3. Chyba to już o czymś świadczy. Tylko o czym? wyrosłam? zpraczeciowałam do imentu?:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Biała » 23 lis 2013, o 22:10

moze to niekoniecznie popularne podejscie, ale jak dla mnie to wiedzmin sie zakonczyl i nie mam osobiscie potrzeby siegania w ogole po te ksiazke
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez sky » 25 lis 2013, o 21:54

To ja się wyrażę tak. Pomysł tam jakiś miał, początek książki i cała początkowa akcja jest jakby wymyślona na chybcika. Główny wątek przewijający się przez całość jest kiepski, jakby był albo bardziej tragiczny albo komiczny miałby sens. Zabawa w Zamku Magów i cała otoczka z tym związana podobała mi się, tak samo jak końcówka, ale reszta była słaba. Za mało Jaskra i Yennefer. Ogólnie to książka dobra, dla fanów Sapkowskiego obowiązkowa, bo być może jest to początek nowego cyklu, który zapowiada się ciekawie patrząc na to jak się skończyła książka i przez motyw Kotów :)
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1472
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3608

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Motopompa » 25 lis 2013, o 23:24

Oj. Liczyłem na to że przez te lata przykleiło mu się kilka fajnych pomysłów na Wiedźmina.
Ale i tak to przeczytam, bo Geralt.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 26 lis 2013, o 06:43

No czytam, czytam... ech.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Uuu! » 26 lis 2013, o 08:43

Wpisałem tę pozycję w liście do Wiedźmikołaja. To co? Wykreślić?
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Corvvin » 7 gru 2013, o 01:23

Najlepiej pożyczyć od kogoś kto się skusił. Nie jest to książka do której chce się wracać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Marek_Sobczak » 7 gru 2013, o 09:17

Zaczynam właśnie czytać. Mam nadzieję, że jak skończę nie będę rozczarowany. Bo Wiedźmaka lubię.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 5 sty 2014, o 19:30

Hej, dogut - może się przywitasz w wątku powitalnym?:)skrobnij kilka słów o sobie, powitaniom nie będzie końca:) Jak nie wiesz jak i gdzie, pomożemy:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Bacha85 » 6 sty 2014, o 19:21

Książkę już przeczytałam. I w sumie dziwi mnie to, że tak wiele jest na jej temat negatywnych opinii. W porównaniu z opowiadaniami jest słabsza, ale moim zdaniem na poziomie sagi. Choć nie rozumiem zupełnie wątku z mieczami, totalnie z czapy i jeszcze idiotyczna końcówka. Zabrakło mi też jakiejś intrygi spijającej wszystko w całość, albo inaczej intryga wydała mi się nieco za mało zakręcona.
Nie spodziewałam się super książki, więc się nie zawiodłam :)
Tym, którzy zarzucają, jakoby Sapkowski przestał rozumieć swoje postacie, nieco racji przyznać mogę, choć należy wziąć poprawkę, że akcja ma miejsce przed spotkaniem Ciri, więc i Wiedźmin do czasów sagi nieco się zmienił.

Fanom Geralta polecam :D
Na krzewie obok, miodowy ptak gniazdo buduje skrzydlaty,
patrząc na niego wspominam, jak zabrałeś mi moje kwiaty" Closterkeller- Cyan

"Så skapte hon mig i ulven grå
Och sade jag skulle åt skogen gå" Garmarna- Vedergällningen
Avatar użytkownika
Bacha85 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 624
Lokalizacja: Opłotki Gdańska
Reputacja: 891

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez madziairm » 9 sty 2014, o 20:35

Przeczytałam zaraz po premierze... W sumie niezbyt mi się spodobało... Jakieś takie mało wiedźminowe, dopiero pod koniec coś jakby zaczęło się dziać i... się skończyło.
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 243
Reputacja: 114

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Elencza » 18 sty 2014, o 08:28

Wiedźmikołaj przyniósł pod choinkę, książka poleżała chwilę na półce, kurzem obrosła, powagi nabrała ;) Przed lekturą naczytałam się samych negatywnych opinii, oczekiwania miałam zatem mocno obniżone. Tymczasem po przełożeniu ostatniej kartki była całkiem usatysfakcjonowana. Fakt, akcja wolno się rozkręca i brakuje w pewnych miejscach ikry, ale z przyjemnością wróciłam, by towarzyszyć Geraltowi. I Płotce. Geraltowi, który musi się jeszcze wiele nauczyć, nim stanie się dzielnym, cynicznym wojakiem.
Spodobał mi się motyw Lisic - zetknęliście się z nim już w literaturze/sztuce?
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez Bacha85 » 18 sty 2014, o 17:08

Lisicę spotkałam w kryminałach Roberta van Gulika o Sędzim pokoju Di.
Ponadto oczywiście w dalekowschodnich filmach, jak choćby w najbardziej znanym: "przyczajony tygrys, ukryty smok".
Jeśli dobrze kojarzę, to właśnie w Chinach swe źródło ma postać Lisicy.
Na krzewie obok, miodowy ptak gniazdo buduje skrzydlaty,
patrząc na niego wspominam, jak zabrałeś mi moje kwiaty" Closterkeller- Cyan

"Så skapte hon mig i ulven grå
Och sade jag skulle åt skogen gå" Garmarna- Vedergällningen
Avatar użytkownika
Bacha85 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 624
Lokalizacja: Opłotki Gdańska
Reputacja: 891

Re: Nowy wiedźmin...

Postprzez sky » 26 sty 2014, o 02:27

Bardziej Japonia :) W mitologi japońskiej lisom przypisywało się magiczne zdolności oraz zdolność zmiany w człowieka.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kitsune
"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser
Avatar użytkownika
sky męska
Skytrollik
 
Posty: 1472
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3608

Następna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Istnieją jednakże prawa zakodowane w samej naturze wszechświata, a jedno z nich brzmi: Nigdy nie ma dość miejsca na półkach*.

*Inne, odkryte przez magów badawczych, to między innymi: (...); oraz, naturalnie, Mogą się trafić czubki.

Nauka Świata Dysku II. Glob, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron