Teraz czas w końcu na moją relacje

Było świetnie i wspaniale. Wrocław to piękne miasto, pierwszy raz je tak na prawdę zwiedzałem. Widok z wierzy katedry św. Jana Chrzciciela zapiera dech w piersiach.
Najpierw oddam cześć i chwałę dwóm bohaterką tego spotkania.
Pierwszą i najważniejszą z nich jest Yaga. Dzięki niej przestaliśmy chodzić jak dzieci we mgle. Po pierwsze, mimo, że nas nie znała, to nas rozpoznała i znalazła(ktoś dał jej dość trafny opis

). Po drugie przyniosła babeczki

A po trzecie i najważniejsze była naszą wspaniałą przewodniczką, opowiadała nam masę ciekawych rzeczy o miejscach, które mijaliśmy. Jestem jej bardzo wdzięczny też za to, że została do końca i odprowadziła mnie z Harym do autobusu. Jesteś wspaniała

Drugą, ale nie gorszą, bohaterką jest Aiyanna, która wymyśliła to spotkanie

dodatkowo przywiozła ze sobą Mateusza, którego serdecznie pozdrawiam. Oprócz miziania sokołów, najbardziej zapadła mi w pamięci ulepszona wersja Farmera

Bohaterem był też Hary, który przybył ze wschodu na swym bąku

zawiózł i pokazał nam halę stulecia, mury zoo oraz świetne miejsce koło zoo

Jemu też jestem bardzo wdzięczny za zostanie do końca i odprowadzenie do autobusu.
Widziałem masę kościołów, panoramę racławicką, pocztę, która wyglądała jak szpital psychiatryczny z horrorów, dużo krasnoludków, kilka fontann, dużo mostów, w ogóle to dużo widziałem.
Dzięki wam ludzie( oraz wampirze) za towarzystwo, świetną zabawę i dużo śmiechu

"Przeprowadzili bardzo dokładne badania, z których wynika jednoznacznie, że ludzkość stała się całkowicie bezużyteczna."
Dan Simmons "Hyperion"
„Wszechświat zbudowany jest z opowieści, nie z atomów.” Muriel Ruckeyser