Pratchettowe dyskusje..

maskarada halloweenowa i inno-imprezowa

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: maskarada halloweenowa i inno-imprezowa

Postprzez Brethil » 31 lip 2013, o 15:27

Ciotki Cierpienia - na czarno/ciemno, w beretach, albo filcowych kapeluszach, koniecznie z parasolkami i dużymi torbami wyładowanymi podejrzanie ciężkimi przedmiotami.
W przypadku Detrytusa przyda się imitujący głaz bodypainting. I kusza.
Nobby koniecznie z niedopałkiem, a Colon z poduszą pod pancerzem.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Reklama

Re: maskarada halloweenowa i inno-imprezowa

Postprzez Detrytus » 31 lip 2013, o 21:53

grace napisał(a):Jakie macie propozycje na strój dla Detrytusa

Kamienny wyraz twarzy? Ale to chyba Vimes...
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: maskarada halloweenowa i inno-imprezowa

Postprzez Minerwa » 2 sie 2013, o 22:50

Miałam w liceum nauczycielkę, która ubierała się jak ciotka cierpienia :) Nosiła buraczkowy chałat, pod nim golf z drewnianą brochą, sraczkowatą spódnicę 3/4, grube beżowe rajstopy i pantofle typu kierpce. Cośśś pięknego.
Detryt zawiera różne skamieniałe organiczne resztki, może po prostu przez jakiś czas nie wywalać kostek z kurczaka, a przed imprezą się w nich wytarzać?
Colon jest łatwy do wymyślenia dla wszystkich, którzy są dość starzy, żeby w dzieciństwie oglądać "Zorro". Sierżant Garcia jak żywy.
Nobby... wbrew pozorom najtrudniejszy. Bo to nie jest tak, że on nosi byle co. To jest byle co wygodne, z mnóstwem kieszeni na różne podgrandzone drobiazgi, obdarte, ale nie tak, żeby utrudniać życie. W dodatku - i to jest najtrudniejszy warunek - to coś było kiedyś nundurem Straży Miejskiej Ankh-Morpork...
Megapodem może być piętnastoletni uczeń mojej koleżanki. Ma stopę numer 50.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Poprzednia strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

- Nie możesz jej tego dać! To niebezpieczne!
TO MIECZ, zauważył Wiedźmikołaj. ONE NIE MAJĄ BYĆ BEZPIECZNE.
- Przeciez to dziecko!
ZABWKA JEST KSZTAŁCĄCA.
- A jeśli się skaleczy?
BĘDZIE TO WAŻNA LEKCJA.

Wiedźmikołaj, dodał(a) Nobby Nobs

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron