Jeśli nawet bawić się chcesz po pratchettowsku
przez Gaba » 5 cze 2013, o 19:07
na swoje własne
Chłopiec Chicle: Mam go zabić?
Sands: Na śmierć.
Pewnego razu w Meksyku: Desperado 2
-

Gaba
- Mag III stopnia
-
- Posty: 351
- Lokalizacja: Lublin
- Reputacja:
223
-
przez Gaba » 6 cze 2013, o 11:35
bo mają rożowego
Chłopiec Chicle: Mam go zabić?
Sands: Na śmierć.
Pewnego razu w Meksyku: Desperado 2
-

Gaba
- Mag III stopnia
-
- Posty: 351
- Lokalizacja: Lublin
- Reputacja:
223
-
przez Gaba » 6 cze 2013, o 18:32
Słoń ten jest
Chłopiec Chicle: Mam go zabić?
Sands: Na śmierć.
Pewnego razu w Meksyku: Desperado 2
-

Gaba
- Mag III stopnia
-
- Posty: 351
- Lokalizacja: Lublin
- Reputacja:
223
-
przez Gaba » 6 cze 2013, o 19:30
różowy ale również
Chłopiec Chicle: Mam go zabić?
Sands: Na śmierć.
Pewnego razu w Meksyku: Desperado 2
-

Gaba
- Mag III stopnia
-
- Posty: 351
- Lokalizacja: Lublin
- Reputacja:
223
-
przez Gaba » 8 cze 2013, o 14:38
podaje się za
Chłopiec Chicle: Mam go zabić?
Sands: Na śmierć.
Pewnego razu w Meksyku: Desperado 2
-

Gaba
- Mag III stopnia
-
- Posty: 351
- Lokalizacja: Lublin
- Reputacja:
223
-
Powrót do Gry tematyczne
- Każdy od stopnia sierżanta ma prawo przyjmować ochotników do Straży Miejskiej, sir - przypomniał Marchewa, jakby czytał mu w myślach. - To Zasady Ogólne. Strona dwudziesta druga, sir. Tuż pod plamą herbaty.
- A ty przyjąłeś... ilu?
- Och, jednego czy dwóch. Wciąż brakuje nam rąk do pracy, sir.
- Mamy Rega. Ręce stale mu odpadają.
Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) grace
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników