Diuna: Kapitularz. Czyli ostatni tom Kronik Diuny, których chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Pierwszego tomu raczej nie pobije ale to wciąż bardzo dobra książka.
A na półce czekają "Wojna i pokój", "Zbrodnia i kara" i "Cichy don" do odświeżenia. Po za tym słucham "Bajeczek o towarzyszu Leninie" Michaiła Zoszczenko czytanych przez Janusza Horodniczego. Warto choćby dla niego
„Myślałem, że już się nie zobaczymy, lecz stało się inaczej. Lenin to taki sprawiedliwy człowiek, że nawet nie wiem, co mam teraz myśleć o nim."
"Przecież dzień bez Lenina jest jak dzień bez słońca"