Bacha85 napisał(a): Cień Endra, niby zły nie był, ale odniosłam wrażenie, ze to taki kupon odcięty od genialnej książki, wydany tylko po to, by troszkę zarobić
Oj, nie zgodzę się. Może część w ośrodku szkoleniowym trochę tak, ale początek o amsterdamskich (dobrze pamiętam?) dzieciach ulicy i kontynuacja poszukiwania tożsamości bohatera to był zupełnie nowy pomysł w ciekawym klimacie.

