Załatany Bęben

Łódz - miasto widmo

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Łódz - miasto widmo

Postprzez Biała » 8 sty 2013, o 09:30

Witajcie;)
nei wiem jak to jest z tą Łodzią;) niby byłam i widziałam i nie wyglada mi ona na miasto wymarłych. ale jak juz od prawie tygodnia słucham o tym w RMFce i na innych przegladanych przeze mnie portalach..

o co chodzi? ano juz wklejam:

http://www.sfora.pl/Lodz-idzie-na-wojne ... ami-a51273


moze i temat niekoniecznie zajmujacy ale uznalam ze warto dac sie wypowiedziec łodzianinom w szerszym gronie;) wiec? Anima? Motopompa? Arvika? Jak to jest z tą Łodzią w koncu?;p
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Reklama

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez Corvvin » 8 sty 2013, o 11:05

Ja po ostatniej wizycie w Łodzi wyniosłem jedne niesympatyczne spostrzeżenie - tyle psich odchodów na chodnikach to ja nigdzie nie widziałem...
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez Anima Vilis » 8 sty 2013, o 17:53

Corvvin czepiasz się szczegółów.

To ja wstawię fragment pewnego filmu (nie to nie jest słynne "Łódź ku*wa" Pazury)
https://www.youtube.com/watch?v=y8EbBF0r_kA

Łódź jest najpiękniejszym miastem świata. Na każdym kroku jest coś pięknego- stare fabryki, secesyjne kamienice, pofabrykanckie pałace, cmentarze (zimą jedynym piękniejszym od żydowskiego może być tylko cmentarz na Ogrodowej). Trzeba się tylko rozejrzeć..no i troszkę przyjrzeć. Bo piękno Łodzi nie jest widoczne tak czarno na białym jak np. Krakowa. Nie mamy starówki a stojące przy krzywych chodnikach cuda secesji zwykle ukryte są pod grubą warstwą brudu i wciśnięte pomiędzy peerelowskie bunkry. To miasto potrzebuje wyobraźni. Ktoś kto będzie uparcie wpatrywał się w antysemicki napis z jednej strony ulicy nie dostrzeże pięknego graffiti po drugiej. Jeśli skoncentrujesz się na kupie leżącej na chodniku nie zauważysz, że chodnik biegnie obok przepięknego pałacu. Niestety Ziemia Obiecana ma niezłego pecha. Upadek przemysłu włókienniczego był dla niej bardzo bolesny i nigdy do końca się po nim nie pozbierała a władze zamiast podać jej rękę tylko serwują kopniaki ładując kasę w głupoty i paskudztwa. Większość miejskich inwestycji to totalna porażka bo władze miasta zamiast odrestaurowywać stare zabytki na siłę usiłują tworzyć nowe (najboleśniejszym przykładem jest kosztująca 5 milionów fontanna w kształcie wielkiej waginy-od kiedy ją zbudowali jestem święcie przekona, że to MUSI być jakiś spisek przeciwko Łodzi bo nikt przy zdrowych zmysłach nie wydał by zgody na coś takiego). Wszystkie dobre pomysły i rewelacyjne festiwale (Festiwal Czterech Kultur, Camerimage, Explorers Festival) w pewnym momencie giną i tracą prestiż z powodu braku funduszy. Mimo to nasze miasto jakoś sobie radzi- mamy jedno z najlepiej działających w europie muzeów sztuki współczesnej, oraz nieprawdopodobnie kolorowe i barwne podziemie. Na każdym kroku można spotkać młode zespoły, raperów, freestylowców, grafficiarzy (bo co jak co ale graffiti mamy w łodzi piękne). Nawet bieda tego miasta nie jest w stanie odebrać mu piękna bo pewnych rzeczy kupić się nie da. Żeby oceniać Łódź najpierw trzeba zobaczyć jej panoramę z dachu starej fabryki. Najfajniejsze atrakcje łodzi nie są imprezami biletowanymi- tu zwykle trzeba przeleźć przez płot żeby pozwiedzać stare budynki. Nigdy nie zapomnę gdy mając 15 lat poszłam oglądać nielegalne wyścigi na Widzewie. Ostatnio byłam w nieczynnym muzeum lotnictwa- piliśmy wino w takiej wysokiej budce patrząc na lotnisko a dookoła nas stały stare samoloty i taaaaki wieelki helikopter! Jest w tym mieście coś magicznego. Mimo, że jest duże wszyscy się tu znają a przynajmniej znają osoby które ty znasz. Niby pełno drechów i kiboli ale nikt nigdy nie odmówi Ci pomocy. Gdy jest ciepło są w centrum miejsca gdzie pójdziesz i zawsze spotkasz znajomych, zawsze masz się z kim napić.
Tu jest po prostu klimat. Może specyficzny ale zawsze klimat.
Do posłuchania:
https://www.youtube.com/watch?v=tju0czkr2_g
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez Corvvin » 8 sty 2013, o 18:04

Ja nie definiuje Łodzi przez psie kupy, jeno strasznie mnie to uderzyło, kiedy skacowany szedłem na dworzec :P

Moja pierwsza miłość była z Łodzi, z tego co pamiętam wizyty to było najpiękniejsze miejsce na świecie ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez Anima Vilis » 8 sty 2013, o 18:13

No i tej wersji się trzymajmy ;)
Poza tym jest u nas dużo zieleni. :mrgreen: Tzn dużo drzew i parków. Gdy byłam w warszawie i jedynym drzewem jakie widziałam była palma myślałam, że zwariuję.

edyta tak żeby odnieść się do artykułu:

No tak więc chu..ee..kij w oko dziennikarzynie z The Sun. Jak się komuś w naszym mieście nie podoba to niech stąd wyp..ee wyjeżdża, zwłaszcza jeśli tylko wysiadł z samochodu i się rozejrzał. Takich jak on wpuszczamy z flagą Widzewa w dzielnicę ŁKSu.
Ostatnio edytowano 8 sty 2013, o 18:29 przez Anima Vilis, łącznie edytowano 3 razy
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez reeven » 8 sty 2013, o 18:26

Co do kup na chodnikach...to była pierwsza rzecz która mnie uderzyła jak pojechałam na studia do Wrocławia...zmora dużych miast.

Anima Vilis napisał(a):Poza tym jest u nas dużo zieleni. Tzn dużo drzew i parków

Nigdy w Łodzi nie byłam, ale kolega powtarza to samo...jego żona jest z Łodzi i bywał tam przez 2 lata trochę...Łódź mu się bardziej podobała od Wrocławia w którym studiuje ;).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez Olala » 12 sty 2013, o 22:30

Anima, cudownie opisałaś Łódź. Uwielbiam w niektórych ludziach, że potrafią zrozumieć swoje miasto. Łódź jest wspaniała, ukocham tam wracać. Na mecze siatkówki, na HH Arenę, na pizzę na Piotrkowskiej, na różne wystawy. Jest brudna, szara, zniszczona, pusta i to niczego jej nie odbiera. Ma wyjątkowy klimat i cudownych taksówkarzy, opowiadających szalone historie. Zawsze poznaję tam pokręconych ludzi, zachwycam się miejscówkami, do których trafiam przypadkiem. Każde miasto ma własną muzykę i duszę. I nie ma nic fajniejszego, niż tę muzykę słyszeć.
Olala żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 231
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 374

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez hary0685 » 12 sty 2013, o 22:35

Anima Vilis napisał(a):Takich jak on wpuszczamy z flagą Widzewa w dzielnicę ŁKSu


I tak najlepsza jest wojna kibiców Widzewa i Łks-u na napisy na ścianach
Obrazek


A tak, na serio, to mało ludziów widziałem jak byłem w Łodzi :)
Nie żebym się czepiał, ale poza takim zacnym towarzystwem, niewielu was tam jest :)
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez Corvvin » 25 kwi 2013, o 18:33

Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez Anima Vilis » 4 maja 2013, o 11:24

Bo nasze miasto jest bezcenne!!

A tak na serio to dlatego, że rozkopali Piotrkowską! gdyby nie była w trakcie remontu na pewno dobili byśmy do 30 zł.
foto_f0e1ce9a1de5ae86edd5f2006500c3c.jpg
foto_f0e1ce9a1de5ae86edd5f2006500c3c.jpg (40.68 KiB) Przeglądane 1442 razy


Ostatnio zastanawiałam się czy to ten nasz specyficzny klimat ma wpływ na to, że nie zaznaczają nas na mapach pogodowych.

Ale za to na ul. Włókienniczej mamy fontannę kochanków z ulicy Kamiennej z której leci woda codziennie przez 5 min. I co? Łyso wam? Osiecka o nas śpiewa sialalalala
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez hary0685 » 4 maja 2013, o 20:35

:)

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez Biała » 13 maja 2013, o 09:03

pierwsze wiadomości dziś i co? RMFka podaje że w łodzi koleś który szukał swojego kota znalazł zmumifikowane zwłoki w piwnicy. lol.. sprawdzaliście ostatnio swoje piwnice?
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez 4jola » 9 cze 2013, o 18:59

Nie z takimi cudnymi malunkami!Szczęściarze z łodziaków,takiego wielkiego graffitti nikt nie wytnie ze ściany w "szlachetnym" celu ratowania sztuki.
http://wiadomosci.wp.pl/gid,15715571,gp ... leria.html
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez Motopompa » 11 lis 2013, o 21:03

Czas na Łódź vol. 2

Czyli zapraszamy do mieszkania z kotami, które Ola obejmie w posiadanie od 15 do 29 listopada. Jak łatwo sprawdzić, daje to 2 weekendy:
1. Najbliższy, czyli 16-17 listopada.
2. Kolejny, czyli 23-24 listopada.

Preferujemy weekend bo wtedy więcej osób może, a poza tym mamy zajęcia itd. Ale jeśli możesz np. tylko we wtorek to nie zastanawiaj się dwa razy i pisz.
Z tego co pamiętam, to 2 lata temu był tam projektor, nie wiem czy nadal jest :P
W planie może być wiele rzeczy, wszystko zależy od nas i od pogody. Ale czy komys się kiedyś nie podobała forumowa wizyta w Łodzi, hm? No właśnie.
Tym bardziej, że to ostatnia okazja żeby odwiedzić Łódź przed moim wyjazdem do Holandii. (Z którego wrócę, ale kto wie na ile i dokąd?)

No to w takim razie, kto się pisze? Komu kiedy pasuje?
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Łódz - miasto widmo

Postprzez reeven » 11 lis 2013, o 21:42

I kolejne spotkanie mnie ominie....za często się chcecie spotkać ;)...za często przychodzi mi żałować, że nie mogę nigdzie jechać :P
W Łodzi jeszcze nie byłam.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Następna strona

Powrót do Załatany Bęben

Husiu, husiu idzie nasza galaretka

Kwestor

Terminarz Niewidocznego Uniwersytetu Świata Dysku 2000, dodał(a) dagmarab

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron