Dobra, na razie tylko trójka RIPostów bo nie miałam czasu wcześniej (jak to w wolny dzień)...
Baśka miała fajny...gust
By czytać odejęła se od ust
Aż kiedyś raz przegięła ciut
Dopadł ją przejmujacy głód
Twardo się opierała
Lecz w końcu padła jak stała
By pośród tomów tysiąca
Dobrnąć do życia końca...
Tutaj spoczęła Biała
Co póki żyła - szalała
Złamawszy wokół serc setki
Zdarła niejedne baletki
A także szpilek stos
I tu los wściubił swój nos
Raz pewien tancerz podkuty
Zdeptał najlepsze jej buty
Podroby mu najpierw wydarła
A potem z żalu umarła
Bo takich szpilek kobiety
Nie wybaczają niestety...
Oddajmy tu cześć hary'emu
Któremu nie wiedzieć czemu
Egzystencja naziemna zbrzydła
I postanowił rozwinąć skrzydła
Grawitacja - paskuda taka
Ściągnęła na ziemię chłopaka
Niestety z racji wysokości
Odnaleziono go prawie w całości.
Zanim się z grawitacją nie zbratasz
To sobie raczej człeku nie polatasz...


