Cześć i czołem wszystkim! <macha energicznie łapką>
Dalej nie napisałaś skąd jesteś, a jesteśmy bardzo ciekawi
Jestem ze śląska, z prawdziwego końca świata ;D Tereny pomiędzy Opolem a Katowicami. Obecnie jednak pomieszkuję w Warszawie i mam ogromną nadzieję, że już tu zostanę (chyba, że tęsknota mnie pokona).
Grace: postaram się pisać dużo, a bawić, już się dobrze bawię ;D
Młokos:
Co do XIX wieku mam sceptyczne podejście(głównie przez literaturę), ale przyznam w XX wieku robi się naprawdę ciekawie (a ciekawość potęguje to, że nasze "drogie" ministerstwo wręcz zabrania o nim mówić przed liceum, a i tam jest niewiele)
No tak, XIX wiek może trochę odrzucać. Ostatecznie to wiek rewolucji i wielkich, śmierdzących fabryk. Co do XX wieku... Nie mam słów na ludzi układających podstawy programowe. Najchętniej wyrzuciłabym starożytność z liceum, bo powtarzanie tego pięćset razy nie ma najmniejszego sensu. Zawsze bolało mnie, że nie wystarcza czasu na zajęcia omawiające sytuacje na świecie po II WŚ.
Brethil
Najbezapelacyjniej ulubioną jest ta z "Braterstwa wilków", chociaż zaraz za nią są (niektóre) kawałki z "Władcy Pieścieni", a ostatnio "Hobbita" (ach, żałobna pieść Eowiny... no i "Misty Mountains. I kilkanaście innych lotrowych). I "Bandyta".
Dzięki, że mi przypomniałaś, muszę sobie skombinować soundtrack z "Braterstwa Wilków" ^^
I tak, żałobna pieśń Eowiny mnie zachwyca.Jestem wielką fanką Pippin's Song "Edge of night". A dodatkowo ubóstwiam pijackie przyśpiewki Merry'ego i Pippina.
Misty Mountains jest świetne, choć przyznaję, że Howard Shore nieco mnie zawiódł jeśli chodzi o muzykę w Hobbicie.
Nie lubię Wampira (żadnego), a nowy WoD ogólnie jest słaby.
Nigdy nie grałam w Wampira i przyznaję, że ta tematyka mnie trochę odpycha. Natomiast moja przyjaciółka udaje, że nowy WoD w ogóle nie istnieje ;D
Studiuję historię (nauczycielską mam częściowo za sobą, teraz archiwistykę i dokumentalistykę). Skąd wiedziałaś?
Ma się tego nosa ;)
Historyk historyka wyczuje na odległość.
Ja strasznie żałuję, bo chciałam na mojej uczelni robić specjalizację archiwistyczną, ale niestety nie utworzyli grupy. Nadal jestem niepocieszona tym faktem, choć skończyłam studia trochę ponad 2 lata temu.
Moim drugim kierunkiem jest magisterka na polonistyce i tam też się spełniam, bo jestem na specjalizacji, której częścią jest kultura popularna ^^
Łał, świetnie. A o czym będzie praca magisterska jeśli mogę spytać? ^^
Nie myślę tutaj tylko o Wyspach, ale bardziej chyba nawet o atmosferze Austro-Węgier.
Prawda, prawda. Choć jestem zdecydowanie fanką XIX-wiecznej Anglii, to nie zapominam o tym, co było bliżej. Rosja w tym okresie też miała cudowny klimat - choć nie można tego tak swobodnie porównywać, bo specyfika tych krajów jest zbyt różna. Do tego kocham XIX wieczną Japonię :)
Reeven
Czyli Zimmer i Elfman
Oj, też uwielbiam Zimmera i Elfmana. "Incepcja" do jedna z najlepszych dokonań Niemca w ogóle, jest cudowna. Kocham też zrobioną do spółki z Johnem Powellem "Kung-fu Pandę" pierwszą i drugą część. Choć przy nim mogę mnożyć tytuły.
Elfman jest absolutnie magiczny i nie do przebicia, kiedy połączy siły z Timem Burtonem. Choć ostatnio ma chyba lekki kryzys twórczy. "Nightemare before the christmast" i "Gnijąca panna młoda" to moi faworyci, jeśli chodzi o tego kompozytora.
Najbardziej jednak kocham Alexandre Desplata za jego delikatność, wrażliwość i świetne wyczucie klimatu filmów, do których tworzy. Polecam szczerze takie perełki jak "Idy marcowe" czy "Autor Widmo", albo "The king's speech" <3
Mam niesamowity sentyment do ciepłego "Marzyciela" Kaczmarskiego, no i do inspirującej trylogii Władcy Pierścieni Shore'a.
Do tego jestem absolutnie zakochana w muzyce z anime "Juuni Kokki".
A "Kruka" muszę poszukać i sobie przypomnieć ^^