Skoro tak to wypowiem się na temat obydwu postaci.
Marek.
Wyśmienity gracz w Uga-Buga (wyzwolił w sobie wszystkie pierwotne instynkty swym głębokim wokalem. Wielkie brawa za to. Naprawdę poczułem się jak w jaskini), Ankh-Morpork (nasz duel był najprzyjemniejszą rozgrywką w A-M jaką miałem okazję rozegrać) oraz w Łupsa! o 2 w nocy. Podziwiam, że zrozumiałeś o tej godzinie zasady. Znakomity kompan z wielkim poczuciem humoru.
Kingo. Podziwiam Cię za wiedzę na temat książek nieco przewyższającą moją. Za to zasługujesz na duży szacunek u mnie. Wiem, że różnie się między nami układa, wiem, że czasem palnę jakieś głupstwo ale Twoja otwarta niechęć wobec mnie jest dosyć przykra. Wiem, że jesteś dziewczyną bardzo inteligentną, z zachowaniem, które nie zawsze mi odpowiada, jednak musisz wiedzieć, że niektóre Twoje posty wzbudzają jednak więcej szacunku niż niechęci. Chciałbym kiedyś usiąść z Tobą przy drinku w cztery oczy bez świadków, byśmy wyjaśnili sobie wszystkie wady i zalety oraz zakopali topór wojenny między nami. Śpij spokojnie (jeśli pamiętasz).

