Placki ziemniaczane,mroczny przedmiot pożądania...bo nikt nie lubi robić fazy wstępnej,czyli tarcia,szczególnie cebuli.
Obrzydziłam je rodzinie w momencie nabycia maszyny,która ciasto robi w minutę.Placki były co drugi dzień!
Ale znowu za nimi tęsknię.
Powodzenia w wychowaniu psa!Oby się nie okazało,że to on jest Twoim właścicielem.

