Huhu, pewno! W Guild Wars 1 miałem przyjemność no-lifić przez dłuuugi czas, teraz bawię się w dwójkę. A Ty? Masz swoją tyryjską opowieść?
Drzwi Załatanego Bębna wyrywano w bójkach tak często, że niedawno zamontowano je na specjalnie hartowanych zawiasach. Fakt, że następne straszliwe uderzenie wyrwało z muru całe drzwi razem z futryną dowodził tylko, że zmarnowano sporo pieniędzy.
Alkohol jakby w ogóle nie uderzał jej do głowy. Może nie mógł jej znaleźć. Ale stanowiła miłe, niekrępujące towarzystwo, pod warunkiem, że człowiek unikał aluzji, ironii, sarkazmu, ripost, satyry i słów dłuższych niż "kurczak".