Napisz parę słów o sobie i o tym jak tu trafiłeś/aś
przez hary0685 » 28 paź 2012, o 18:08
No to ewrybady śpiewamy dla Grace gromkie:
"Sto lat, sto lat, niech żyyyyyyyjjjeeeee nam, Sto lat, sto lat, niech żyyyyyyyjjjeeeee nam, niech żyjeee nam

", Dobra, nie fałszuję.
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
-

hary0685
- Wampirzy Fotograf
-
- Posty: 2616
- Lokalizacja: okolice Wroclove
- Reputacja:
4184
-









przez Motopompa » 28 paź 2012, o 20:35
Hip hip hura dla Corvvina! A dla Grace potrójne hurra! Co ja się będę rozpisywał. Jesteście dla nas ważni, jesteście nam potrzebni, cieszymy się, że jesteście z nami

Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
-

Motopompa
- Corvvin jest mądra i śliczna!!
-
- Posty: 5675
- Lokalizacja: Castelldefels
- Reputacja:
5786
-









przez emerencja » 29 paź 2012, o 11:57
One nie "nastały" Rince... one ... SĄ! Zawsze i Nieprzerwanie! /z wyjątkiem Beneluksu i Szwajcarii/.
Na tym wszak polega genialność wszystkich Wróżek [i tych dwóch Wróżów, co walczą o emancypację].
Jako Dziekan - powinnam prosić Ojców o proliferację (Genoa ma wszak klimat, co bardziej Małżu memu oraz mym Psiapsiółkom odpowiada), ale nie będę. Bo se tak umyśliłam (a co?!)
-
emerencja
-
Powrót do Forum powitalne
Żaden z przeciwników się nie poruszył, tylko Jefferson spytał:
– Znasz zasady markiza Fantailera, opracowane dla właściwego prowadzenia starć na pięści?
Pierwszy oficer uśmiechnął się groźnie.
– Pewno.
Vimes nie widział, to znaczy – nie zdążył zobaczyć własnymi oczami, co się stało, zresztą pewnie nikt nie byłby w stanie. Jednak zgodzono się później, że Jefferson zakręcił się i jednym ciosem powalił marynarza na ziemię. Odgłos uderzającego o piasek ciężkiego
ciała był jedynym dźwiękiem zakłócającym ciszę.
Po sekundzie Jethro, który masował sobie dłoń, by przywrócić obieg krwi, spojrzał na leżącego olbrzyma.
– A ja nie – powiedział.
Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników