Pomysł na grę jest prosty jak składanie mebli z Ikei.
Jedna osoba wstawia obrazek przedstawiający scenę z jakiegoś powszechnie znanego filmu (tak, żeby inni mieli szansę odgadnąć, ale też żeby nie było za prosto) a wszyscy starają się odgadnąć co to za film. Jeśli długo się nie udaje zadający dodaje podpowiedzi w formie pochodzącego z tegoż filmu dialogu lub kolejnego obrazka. Użytkownik który zgadnie zadaje następną zagadkę. I tak do przodu..Ja zaczynam:

