przez qfas » 22 wrz 2012, o 16:09
Tm Semic zaprzestało wydawania wszystkiego już dawien dawno, czego żałuje bardzo. Rozmawiałem kiedyś z jednym z pracowników wydawnictwa, opowiadał mi, ze był to mega klimat - składanie stron na amigach i starych macach, druk "po kosztach, byle szybciej" (kto trzymał te komiksy w rekach pamięta kolorowe rastry, oficjalne wypełniacze konturów TM Semic), śmiganie na rozmowy biznesowe w swetrach z tureckiej wełny, podczas gdy przedstawiciele Marvela przychodzili w gajerach od Dziordzio Bjordzio Armaniego... Ogólne poczucie pionierstwa i dzikiego zachodu, które w współczesnych warunkach nie ma racji bytu. Szkoda, że TMS już nic nie wydaje(ciężko wydawać, wydawnictwo przestało istnieć w 2002), bo to oni dali nam jako pierwsi w tym kraju poczuć, w czym tkwi magia obrazków z dymkami.
Temat odkopałem nie po to, co by ulżyć Marku w niepewnościach, ale z powodu bardziej osobistego. Otóż toczę pianę i nerwy mnie trzepią na myśl o tym, co DC wyprawia z jednym ze swoich standardowych tytułów. Chodzi oczywiście o serię "Before Watchmen" która jest skokiem na kasę i próbą dopisywania "jakże ciekawych historii przed" do zamkniętej opowieści. Dla mnie oryginalny "Watchmen" to najlepsze, co dała nam kultura komiksu. Dlatego też cała ta sytuacja mnie tak irytuje - zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co na temat tego projektu mówi Alan Moore (cho jego zachowanie ogólnie to temat na osobną dyskusję...).
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?