Witam serdecznie wszystkich użytkowników tego forum:)
Trafiłam tutaj ze względu na moje zamiłowania do twórczości, a idąc za ciosem do samego Pratchetta

xD A tak serio, to muszę przyznać że pierwszą książkę tegoż autora polecił mi brat.. Miałam wtedy jakieś.. 10 lat.. Pamiętam, że otworzyłam ,,Wiedźmikołaja", przeczytałam z 10 stron i książka wylądowała na półce.. Zostałaby tam biedulka pewnie do dziś.. Całe szczęście, że zdarzył mi się dzień- jakieś 4 lata później, kiedy umierając z nudów zabrałam się za jej wertowanie.. Początkowo szło opornie, ale sytuacja zaczęła się rozwijać a ja wciągać coraz bardziej.. Po ,,Wiedźmikołaju" przyszedł czas kolejne książki.. Dopóki nie zabrakło ich na półce w bibliotece.. Wtedy, usychając z tęsknoty za kolejnymi powieściami zaczęłam oszczędzać pieniądze, dzięki czemu na moją półkę trafiła 'Prawda', 'Carpe Jugulum', 'Straż! Straż!', genialny 'Zimistrz' i przepastny album 'Sztuka Świata Dysku'.. Teraz staram się omijać empik szerokim łukiem, bo ostatnie pieniądze wydam na 'Maskaradę' xD
Co się tyczy postaci, moje upodobania zmieniały się z kolejnymi książkami.. Dzisiaj stwierdzam, że nie mogłabym żyć bez Sama Vimesa, Kapitana Marchewy, Babci Weatherwax.. No i oczywiście ukochanego ŚMIERCI

I to chyba tyle, jeśli chodzi o mój monolog

xD
Pozdrawiam.
Oura
,,– Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."