... i niekoniecznie o fantasy...
przez Dag » 17 lut 2008, o 18:16
Czytał ktoś Mirka Saskiego? Napisał "Kamienie zapomnianego boga" i bodajze "Kamienie słońca i serca". Bardzo fajna polska fantastyka, nie przekombinowana, szybko się czyta i ma ten taki "cwancyk" humorystyczny, dlatego całość trzeba odbierać z ironią. Tak Bogiem a prawdą to drugi tom jest taki, pierwszy to jakby tylko wprawaka. Co jest najsmutniejsze, autor umarł, zanim zakończył swój cykl... ale i tak wszyscy wiedzą, że miał być happyand

w każdym razie - właśnie to - po raz któryśtam - czytam...
-
Dag
- Mag II stopnia
-
- Posty: 214
- Reputacja:
15
-
przez madziairm » 17 lut 2008, o 18:41
Wyprawa czarownic
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
-

madziairm
- Mag II stopnia
-
- Posty: 243
- Reputacja:
114
-
-
przez P.S.Ron » 17 lut 2008, o 23:24
Dag napisał(a):z Pratchetta nic, bo usiłuję odzyskać Muzykę duszy
ale przerabiam któryśtam tom Akunina o Fandonirze (nie ma jak rosyjska literatura... ^^)
Zaczałem drugą rundę Pratchettowską - "Czarodzicielstwo" a w kolejce czeka "Książka dla dzieci" z serii "Gatunki" B.Akunina.
Fandorin w całości za mną - fajny. Warto też sięgnąć po serię o siostrze Pelagii - takie rosyjskie kryminały prowincjonalne.
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez Dag » 18 lut 2008, o 10:48

Akunin ma dryg do takich rzeczy, ale seria o Pelagii mnie trochę odstrasza. Uhm, tytułem...
dziś wyjezdam na narty, więc jako ksiażki podróżne biorę trylogię Zbiory Lucky Iana Watsona. Piękna rzecz.
-
Dag
- Mag II stopnia
-
- Posty: 214
- Reputacja:
15
-
przez P.S.Ron » 20 lut 2008, o 22:22
kaamos napisał(a): A potem wypożyczę coś z kolekcji wujka , który przeczytał T.P chyba wszystko co napisał.
Jak mawiał pan Zagłoba: "Przecie gdzie ojca nie ma, tam, Pismo mówi, WUJA słuchać będziesz".

Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez P.S.Ron » 21 lut 2008, o 11:59
_MaLiNka_ napisał(a):No ja troche klimat zmieniłam - czytam teraz "101 dalmatyńczyków" Mlodemu:)
jakoś na inne książki czasu mi brakuje ostatnio....
101 Dalmatyńczyków? - A z której to serii Świata Dysku? Chyba jeszcze nie było tłumaczone na polski
Żeby wychować następnych pratchettowców trzeba się wcześniej trochę przemęczyć z dziecinnymi lekturami. U mnie na tapecie ostatnio m.in. Strażak Sam, Franklin, Smerfy w wersji książkowej.

Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez P.S.Ron » 21 lut 2008, o 12:13
_MaLiNka_ napisał(a):No trzeba!
ale można mu wybaczyć ma dopiero 2 lata:)
Aaaa - to bardziej Tele-Tubisie (Uwaga na tego z czerwoną damską torebką

)
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez P.S.Ron » 21 lut 2008, o 12:22
_MaLiNka_ napisał(a):Tubisie odpadają - jak na mój gust to odmóżdzają!!!
Na pewnym etapie rozwoju dziecka są OK - nie ma co patrzeć na to z perspektywy dorosłego bo zawsze będzie inna niż dziecka. Nasz starszy rewelacyjnie reagował na uśmiechniętą buźkę tego "słoneczka" teletubisiowego - czekaliśmy specjalnie na to jak się oduśmiechiwał do telewizora. Teraz ma 4 latka i Teletubisie są passe.
Jak widać z wątku od Prattcheta do Tubisiów tylko jeden krok

. Zatem STOP Tubisiom.
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Ale co może zrobić Strappi? - zdziwiła się Igorina. -Dostanie baty od Jackruma, niech tylko wpadnie mu w łapy. To dezerter i w dodatku złodziej.
-Tak, ale może komuś powiedzieć.
-Wtedy ty powiesz, że to kofmyk włofów ukochanej, którą zostawiłeś. Wielu żołnierzy nosi medaliony czy coś podobnego. No wiesz, "kosmyk jej włosów jak złote kłofy", jak mówi piofenka.
-To były wszystkie moje włosy! W medalionie? Nie zmieściłyby się w twoim czako.
-Ach... -westchnęła Igorina. -Możesz powiedzieć, że bardzo ją kochałeś.
Potworny Regiment, dodał(a) Marcel
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników