Archiwalne powitania na forum

przez netshadow » 26 paź 2008, o 16:53
"to ja moze pare slow o sobie... urodzilem sie w Malkini... w lipcu... wlasciwie w polowie lipca... 17-go... no to moze tyle o mnie... jakies pytania?"
pierwszym moim Pratchettem bylo "Rownoumagicznienia" - standartowo chyba nie moglem przerwac czytania. pozniej wizyta w ksiegarni, "poprosze wszystko tego autora", kolejne zarwane dnie i noce. pozniej wydania oryginalne (nie powiem ze jest latwo heh). od pierwszej ksiazki stalem sie fan-atykiem Swiata Dysku (wylacznie w tlumaczeniu Piotra Cholewy).
pozdrawiam
mylisz niebo z gwiazdami odbitymi noca na powierzchni stawu
-

netshadow
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 4
- Reputacja:
0
-
przez Kasia M. » 26 paź 2008, o 19:30
kurde,
masz takie avarata jak jeden Drakkonann, znacie sie czy co?

witam

ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez Wiewiora » 26 paź 2008, o 21:53
Witam ,witam
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
przez Jahoo » 27 paź 2008, o 20:43
Dzień dobry. Miłej zabawy.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
Powrót do Powitalne archiwum
- W mesie serwujemy dzisiaj… – W tym miejscu steward entuzjastycznie wyrecytował menu o proporcjach godnych żarłoka, kończąc tryumfalnym: – …i kanapki z bekonem!
Vimes odkaszlnął.
– Pewnie nie macie musli, co? – spytał ponuro. W końcu od Sybil dzieliło go tylko dwadzieścia minut.
Steward zdumiał się wyraźnie.
– Nie, no oczywiście, mamy wszystkie składniki, ale nie wydał mi się pan miłośnikiem króliczej karmy… Vimes znów pomyślał o Sybil.
– No cóż, dzisiaj chyba marszczę swój biały nosek…
Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników