Witajcież,
strasznie lubię książki Terry'ego Pratchetta (ale to w sferze domysłu).
Rozbraja mnie jego poczucie humoru, wszechstronność i niesamowicie zwykle trafne kpiny ze świata Kuli : ) Dostałam kilka jego książek jakieś cztery lata temu, jednak wtedy byłam bardzo zirytowana połączeniem tego typu gatunku z taką ilością humoru (powinna być przecież powaga, emfaza, patos
Pratchett więc na pewien czas odszedł w zapomnienie i kurzył się na półce, ale kilka miesięcy temu postanowiłam po niego sięgnąć i tym razem byłam (jestem) zachwycona.
No.

