Dżon, nie uważasz może, że to był moment, żeby powiedzieć "A! Skończyłem czytać na końcu poprzedniej strony. Moja pomyłka" ewentualnie dla zaawansowanych w savoir vivre dodać gdzieś "Przepraszam za zamieszanie"?
A z tą Łodzią to akurat się mylisz - im bardziej ktoś zaangażowany w życie miasta tym bardziej ma ochotę wiać w stronę cywilizacji (Warszawa? Wrocław? Poznań?).
Również: wolę ludzi, którzy rzeczywiście czasem podpalą jakiś śmietnik, od tych, którzy siedzą i marzą, że cały świat spłonie z powodu ich frustracji.
Uff. Tęsknię za dyskusjami z Tobą, były bardzo odświeżające

"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."