Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.
przez Jahoo » 3 paź 2008, o 15:39
Mauer napisał(a):śmiech, chora atmosfera,
anandamid i choroba Bleulera?
A nie, to wydzieliny organizmu. Mojego, kolezanek... A koleżanek, jak wiadomo dużo mam.
A pytania, doprawdy, piekielne.
1 co trzeba.
2 co nie trzeba.
3 co trzeba, i co nie trzeba również.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Mauer » 3 paź 2008, o 15:48
Jahoo napisał(a):Ale pieska kotka? Nieeee! Bez takich ło! Do czego ty Mauera namawiasz! Pieski kotki tak, ale nie w kontekście miłości. Do jedzenia są dobre
Odnośnie tego, widać, że z ciebie prawdziwa bestja, jesz psy, koty, i pewnie pijesz krew? (taaaa... menstruacyjną).
Wyluzuj trochę i nie rób z siebie fajniejszego niż jesteś


4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
-
Mauer
- Śmierć szczurów
-
- Posty: 921
- Lokalizacja: Kraków i okolice
- Reputacja:
53
-
przez Jahoo » 3 paź 2008, o 16:08
No, nie robię. No, oczywiście że nie jem. Tak, proszę pana. Tak jest. Przepraszam.
I ja naprawdę nie muszę robić z siebie fajniejszego niż jestem. Czasem tylko żartuję.
Aha. Bestia jest tylko jedna.
Była, jakby się głębiej zastanowić.
BONZO!
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Jahoo » 5 paź 2008, o 20:34
Pwah... Przyzwyczaiłem się do takich opinii. Obracam się w środowisku typowych damskich szowinistek, przy czym jedną już nawróciłem na drogę Prawdy...
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Leanna » 5 paź 2008, o 21:15
Anima Vilis napisał(a):my kobiety tylko pozwalamy wam myslec ze jestescie fajni..tak naprawde sie nie liczycie

No, hmm... czasami są samoistnie fajni i co gorsze o tym wiedzą ;p I nic się na to nie poradzi.
/wzrusza ramionami.
-

Leanna
- Student Magii
-
- Posty: 26
- Lokalizacja: Trzebinia / Warszawa
- Reputacja:
0
-
przez Jahoo » 6 paź 2008, o 18:48
To nie moja wina. Z męskim światem się nie identyfikuję.
Właściwie, to ja się z niczym nie identyfikuję... W sensie, z mądrych rzeczy.
A, jest coś.
Niepodległość, Wolność, Równość, Braterstwo. Polska Od Morza Do Morza.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Jahoo » 7 paź 2008, o 15:10
1 Nie. Ale właściwie to chciałbym być, gdyby nie trzeba było być harcerzem, tylko te mundurki mają fajne...
2 Właściwie to z niczym. Gdy się z czymś identyfikuję, to to coś się mnie wyrzeka...
3 Na pewno nic z tego mnie nie dotyczy...
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Kasia M. » 8 paź 2008, o 08:38
Jahoo napisał(a): Z męskim światem się nie identyfikuję.
to mnie rozbroiło

EEeee.. okej. przeczytaj tego Rudolfa i inaczej spójrz na swoje życie

1jestes harcerzem?!
2 z czym sie identyfikujesz?
3 co uwarzasz za mądre rzeczy?
1. nie (???)
2. ... oł maj Gad, nie lubię tych pytań. słucham rocka, więc uważano mnie za metala, noszę hipisowe koszulki, a znajomi nazywają mnie dziewczyną rege ;]. prywatnie jestem chrześcijanką i taką grzeczną dziewczynką

nie identyfikuję się z żadną ze znanych mi grup społecznych *
3. na pewno nie to, co wpajaja w szkole. mądre są np. moje i koleżanki odkrycia odnośnie małych meteorytów, które spadają na ulice, zostawiają rdzawe plamy i rozpryskują się, stąd pełno kamini.
*mam! ze szczurkami się identyfikuję!
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez Jahoo » 8 paź 2008, o 18:03
No co? Z męskiego świata mnie wyrzucili za kontakty z żeńskim! A do żeńskiego nie należę z powodów dość oczywistych.
taką grzeczną dziewczynką
Ta, pewnie, każda tak mówi. Te grzeczne są najgorsze...
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Eskarina » 24 paź 2008, o 17:32
ja tak poofftopuje w temacie o offtopie

witam ponownie...dawno mnie tu nie bylo..naszczesnie o istnieniu forum przypomnial mi admin

postaram sie czesciej zagladac

I choćbym szedł ciemną doliną zła się nie ulęknę, bo...jestem największym skur*** w tej dolinie
-

Eskarina
- Student Magii
-
- Posty: 24
- Lokalizacja: Burning steps
- Reputacja:
0
-
-
przez Jahoo » 24 paź 2008, o 17:58
Postaraj. Się.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
Ysabell płakała. Nie szlochała jak dama, ale łkała głośno, pociągając nosem – jakby bąble powietrza z podwodnego wulkanu ścigały się, który pierwszy dotrze na powierzchnię. Łkania wyrywały się pod ciśnieniem, dojrzałe latami nieszczęścia.
- Ehm... - powiedział Mort.
Drżała jak wodne łóżko w strefie wstrząsów sejsmicznych. Nerwowo szperała po rękawach szukając chusteczki, ale byłaby ona tak nieprzydatna jak papierowy kapelusz podczas burzy z piorunami. Próbowała coś powiedzieć, lecz wydobywała z siebie jedynie strumień spółgłosek przerywanych łkaniem.
- Ee... - powiedział Mort.
- Zapytałam: jak myślisz, ile mam lat?
- Piętnaście? - zaryzykował.
- Szesnaście – zawyła. - A wiesz, jak długo mam szesnaście lat?
- Przepraszam, ale nie ro...
- Pewnie, że nie rozumiesz. Nikt nie rozumie. - Wysiąkała nos i mimo drżenia dłoni starannie wetknęła dość mokrą chustkę z powrotem do rękawa.
- Ty możesz wyjeżdżać – powiedziała. - I jesteś tu za krótko, żeby się zorientować. Nie zauważyłeś, że czas stoi tu w miejscu? Oczywiście, coś płynie, ale to nie jest prawdziwy czas. On nie potrafi stworzyć prawdziwego czasu.
- Aha...
Kiedy znów się odezwała, mówiła cienkim głosem, spokojnie, a przede wszystkim odważnie, jak ktoś, kto mimo fatalnej sytuacji wziął się w garść, ale lada chwila może wypuścić.
- Jestem szesnastolatką od trzydziestu pięciu lat.
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników