1. Jest wrzesień roku pańskiego 2010. Byłam organizatorem warszawskiego zlotu z takiego jednego zwariowanego forum, na którym mamy parszywego admina. Załatwiałam nocleg więc jechałam z ludźmi, żeby zostawili swoje rzeczy no i generalnie pointegrowali się

W autobusie był ścisk niemiłosierny a myśmy nad głowami tłumu prowadzili ożywioną dyskusję, w jaki sposób załatwimy administratora, żeby mu się odechciało raz na zawsze z nami pogrywać. I tu zrodził się zakład - mieliśmy w planach wycieczkę do zoo, więc każdy miał upozorować jakiś wypadek z dzikim zwierzęciem w roli głównej
2. Założyłam się, że wepchnę faceta do fosy na terenie wybiegu dla tygrysów.
3. Nikt nie wygrał - admin w realu okazał się ciepłą kluchą i zrobiło nam się go szkoda.
1. Piwo/wino/woda/herbata w ciepłej i przytulnej knajpie zimą czy ten sam zestaw latem w plenerze?
2. Sytuacja, która kojarzy Ci się z wiosną?
3. Najbardziej szalona rzecz, jaką udało Ci się zrobić w życiu?