A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)
przez Technites » 28 wrz 2008, o 12:09
Nie bardzo. Ostatecznie Vetinari przyjmował Moista w Pałacu, skąd Moist wyszedł na spotkanie z Kuratorem Sądowym Pompą.
Rola Słuchaczy nigdy nie została właściwie doceniona...
-

Technites
- Student Magii
-
- Posty: 49
- Reputacja:
10
-
przez Jahoo » 28 wrz 2008, o 12:30
Zakrzywienie czasoprzestrzeni?
Może chodzi o to, że Wieża sztuk na znaczku zamieniła się w sekarową?
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Technites » 4 paź 2008, o 14:39
Mam! Rozwiązałem zagadkę! Człowiek skaczący z Wieży Maga do wody (pamiętajcie, że na niektórych znaczkach postać była już w wodzie) to jeden z członków Dymiącego GNU, uciekających po zdemontowaniu maszyny krakerskiej. Podejrzewam, że był to Alex po zaplątaniu się w liny.
Rola Słuchaczy nigdy nie została właściwie doceniona...
-

Technites
- Student Magii
-
- Posty: 49
- Reputacja:
10
-
przez Technites » 7 paź 2008, o 12:33
Ależ Nadrektorze.... "dobre" stosunki Patrycjusza z NU polegały raczej na zasadzie "ja nie wchodzę w Twoje progi, Ty unikasz moich", czyli wysublimowanej proporcji uprzejmości z teoretyczną formą uprzedzenia o konsekwencjach

Poza tym Patrycjusz unikał magii jak ognia (podobnie jak Vimes) wiedząc, jakie kłopoty ona sprowadza (vide Prawda i jego obawy o ruchomą czcionkę).
Rola Słuchaczy nigdy nie została właściwie doceniona...
-

Technites
- Student Magii
-
- Posty: 49
- Reputacja:
10
-
przez Mauer » 17 lis 2008, o 01:23
A ja sądzę że tyle to wszystko znaczy co zbieg okoliczności, spadający człowiek na znaczku? Raczej punkt dla rozbawienia czytelnika niż 'przepowiednia'.
Gilt raczej zwiał, i został dorwany przez Pana Pompe. Natomiast Alex chyba został wciągnięty do wierzy maga ( a nie wierzy Sztuk), taknie?


4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
-
Mauer
- Śmierć szczurów
-
- Posty: 921
- Lokalizacja: Kraków i okolice
- Reputacja:
53
-
Powrót do Szuflada Bibliotekarza
- To przecież bez sensu - uznał w końcu Nijel. - Dlaczego nie spytamy kogoś o drogę? Dobrze się czujesz?
Zdyszany Rincewind oparł się o kolumnę ozdobioną nieprzyzwoitą rzeźbą.
- Mógłbyś schwytać strażnika i torturami wymusić informację - zaproponował, z trudem chwytając oddech.
Nijel przyjrzał mu się podejrzliwie.
- Zaczekaj - rzucił.
Szedł przed siebie, aż spotkał służącego, pracowicie okradającego kredens.
- Przepraszam bardzo - zagadnął. - Którędy do haremu?
- W lewo i trzecie drzwi - odparł pytany, nie oglądając się nawet.
- Dobrze.
Chłopiec wrócił i powtórzył wskazówki Rincewindowi.
- No tak... A torturowałeś go?
- Nie.
- To nie było barbarzyńskie zachowanie.
- Pracuję nad tym - zapewnił Nijel. - Nie powiedziałem "dziękuję".
Czarodzicielstwo, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników