Szuflada Bibliotekarza

Ekipa Starego Parszywyego Rona

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez kasztan » 1 paź 2008, o 18:21

Dlaczego Stary Parszywy Ron, Kaczkoman, Ogólnie Andresa, Kaszlak Henry, Arnold Boczny zostali wyrzuceni z gildii żebraków??? Przecież są to ,,najnormalniejsi" i ,,najmądrzejsi" ,,ludzie" ankh-morpok!!!
Jutro będę miał kablówkę i już mnie tu nie będzie

Koniec z ciągnięciem offtopa. nieważne jak bardzo by mnie to kusiło
kasztan
Mag I stopnia
 
Posty: 109
Reputacja: 0

Reklama

Re: Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez mala » 1 paź 2008, o 19:11

No i właśnie w tym sęk, że najnormalniejsi! To inni są głupi i dziwni, dlatego się Ich czepiają:D
Ale Ron wymiata.
Tysiącletnia wskazówka i krewetki!
Avatar użytkownika
mala
Student Magii
 
Posty: 28
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 5

Re: Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez Jahoo » 1 paź 2008, o 20:31

Jak to dlaczego?
To jest tak oczywiste, że tego nie da się wytłumaczyć, po prostu.
Oni się po prostu nie mieszczą w konwencjonalnych ramach zawodu.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez Mauer » 2 paź 2008, o 15:44

Dokładnie, są za dobrzy nawet na gildię. Gdzieś tam pisało ze kiedy wchodzili do (budynku?!) gildii, wychodzili bogadsi
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez Jahoo » 3 paź 2008, o 15:41

Znacznie.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez Technites » 3 paź 2008, o 16:07

Myślę, że mamy tutaj podobną sytuację do Leonarda... za wysokie kwalifikacje :lol:
Rola Słuchaczy nigdy nie została właściwie doceniona...
Avatar użytkownika
Technites
Student Magii
 
Posty: 49
Reputacja: 10

Re: Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez Mauer » 3 paź 2008, o 16:11

porównywalne, ale oni nie poprawiali pytań :)
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez Jahoo » 3 paź 2008, o 16:12

Niemożliwość dostosowania się do miernoty tłumu...

Ej! To także mój problem!
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez Anima Vilis » 3 paź 2008, o 20:24

hm...swoja droga ciekawe co sie stalo z P.S Ronem z naszego forum...
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Ekipa Starego Parszywyego Rona

Postprzez Jahoo » 4 paź 2008, o 16:20

Łazi po ulicach i straszy ludzi. Nie martw się, kiedyś wróci.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Ekipa Starego Parszywego Rona

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 28 lis 2008, o 16:12

Stary Parszywy Ron zarabiał na życie chodząc za ludźmi,dopóki nie zapłacili, żeby przestał.
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0


Powrót do Szuflada Bibliotekarza

Oczywiście, Rincewind bywał tu i tam, widział to i owo, i zdołał w dużym stopniu pozbyć się studenckich uwarunkowań. Potrafił na przykład spędzić kilka godzin w towarzystwie kobiety bez konieczności wejścia pod zimny prysznic i odetchnięcia świeżym powietrzem. Ale ten głos nawet posąg skłoniłby do zejścia z piedestału, kilku szybkich okrążeń boiska i pięćdziesięciu pompek. Zwykłe „dzień dobry” wypowiedziane tym głosem brzmiałoby jak zaproszenie do łóżka.

Czarodzicielstwo, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron