Witam wszystkich pratchettowców:)
Już od dłuższego czasu wpadam tu, przeglądam stronę i forum, więc stwierdziłam, że czas najwyższy zaznaczyć swoją obecność;].
Wokół Świata Dysku orbituję od stosunkowo niedawna, bo raptem czterech miesięcy, ale jak to mówią - lepiej późno niż wcale;]
A zaczęłam dość nietypowo, bo od Straży Nocnej i jechałam od końca, połykając książkę za książką, bo bez Pratchetta żyć nie mogę. Choć w sumie wpadłam na niego przez przypadek, bo chciałam kupić książkę Tolkiena, ale, jak pewnie wiecie, nie żałuję i zarażam po kolei Pratchettem okolicznych znajomych, bo jego fanów wokół nie niestety nie ma.
Co do mnie, to matura sie zbliża i z bólem serca musiałam przystopować z czytaniem;]
A poza tym nałogowo czytam fantasy, jeszcze bardziej nałogowo oglądam piłkę nożną i zajadam się czekoladą, o.
Pozdrawiam:)
P.S. Czyżbym się rozpisała? Oj, już koniec:]
