Niekoniecznie o Terrym...

Pablo Coelho

... i niekoniecznie o fantasy...

Pablo Coelho

Postprzez ammir » 3 gru 2011, o 13:26

Nie pisałem więcej w temacie, bo może się rozwinąć.
Ja jednak chciałbym zapytać czy znacie (oczywiście, że tak) tego autora, jak oceniacie jego twórczość i od czego warto zacząć przygodę z Pablem?


Nie znalazłem podobnego tematu, jeśli taki już jest to przenieście mnie, albo po prostu usuńcie go i pokażcie stary temat :)
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Reklama

Re: Pablo Coelho

Postprzez Dżon » 3 gru 2011, o 13:29

A to nie są czasem jakieś romansidła?
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Pablo Coelho

Postprzez ammir » 3 gru 2011, o 13:32

Jeszcze nie wiem, podobno fajne. Znaczy dużo osób chwali jego styl pisania. Dużo neguje. Więc uznałem, że warto zapytać osób, które czytają mniej więcej to co ja i są inteligentni i w ogóle *wazeliniarstwo* ;) Ale tak na serio to czekam na Wasze opinie.
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Pablo Coelho

Postprzez Dicey Reilly » 3 gru 2011, o 13:37

W książkach z którymi ja miałam do czynienia. Było ich... em... trzy. Bardzo możliwe że w innych jakieś różowe wątki są.
Na podstawie tego co przeczytałam to powiem ci że niezły jest. Moja znajoma narzekała na natłok klimatu 'jak żyć?' ale to kwestia gustu.
Z całej trójki najlepiej pamiętam ;Piątą Górę;.
Ja zaczęłam z Alchemikiem, jego drugą wydaną w Polsce książką, w przeciwieństwie do sporej rzeszy która czytała Pielgrzyma jako pierwszą...
Ja bym na twoim miejszu wzięła jedną z dwóch powyższych najpierw, chociaż może z tak małą ilością przeczytanych tytułów nie mam prawa radzić?

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Pablo Coelho

Postprzez Motopompa » 3 gru 2011, o 14:37

Dicey, ale Alchemika to Paulo Coelho a nie Pablo. Chyba, że błąd Ammira :P
Jeśli jednak chodziło o Paula: Alchemika zdarzyło mi się przeczytać, lat temu chyba ze trzy. Lekko się czyta, szybko zapomina. Jako lektura na dłuższe, khm, posiadówy na Tronie - w sam raz.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Pablo Coelho

Postprzez emerencja » 3 gru 2011, o 15:12

Obawiam się że Pablo czy Paulo to jednak ten sam.

Zastrzegając się, że nie krytykuję gustów tylko ich przedmiot:

- teksty pisane językiem Amwaya (nie wiem czy młodsi z Was wiedzą, co to, ale mogą się łatwo dowiedzieć) i na tym samym poziomie w warstwie głębi odkryć " psychologicznych i filozoficznych oraz egzystencjalnych" - bo takie są pretensje tych tekstów. Podają "Wielkie i Zdumiewające Prawdy o szybkim i łatwym (wbrew dotychczasowym twierdzeniom innych) - szczęściu osiągalnym od dzisiaj, za sprawą przestrzegania dwóch* głębokich wielce i tylko dla was o Czytelnicy odkrywanych prawideł - które i tak łatwo znajdziecie w każdym najtańszym poradniku amerykańskim o "pomysłach na życie" i wypływającym z nich zadowoleniu.

Szmira. I literacko i merytorycznie.
A to nie są czasem jakieś romansidła?
- wg mnie Harlequiny są lepsze - przynajmniej nie udają Filozofii i Innych Wielkich Olśnień... a też zamiast Almanachu - w sam raz ;)

* trzech, siedmiu czy inaczej w zależności od tomu.. Przeczytałam - bo to za mej młodości zaczął się "szał" na tego pana - dwa i pół (wszystkie takie same)... I językowo i głębinowo...
emerencja
 

Re: Pablo Coelho

Postprzez qfas » 3 gru 2011, o 15:39

Zgadzam się z Emmą w 110% - od nazwiska Cohelo mdli mnie, bo kupa to straszliwa. Nie napiszę nic ponad to, co przekazała moja przedmówczyni - psedofilozoficzno-paraintelektualne zbiory złotych myśli na poziomie bloga gimnazjalisty to nie to, co tygryski lubią najbardziej. Podziwiam zaś samą siłę przebicia Paulo - mimo natłoku podobnego badziewia na półkach, udało mu się wymościć sobie całkiem niezłą pozycję na rynku książek o prawdach życiowych.

Anegdotka okolicznościowa. Paulo Cohelo i jego książki był podawany na mojej uczelni na zajęciach z edycji, składania i przygotowywania do druku książek jako przykład "jak rozdmuchać czterdzieści stron standardowych na sto sześćdziesiąt stron w książce". A po co? Czterdziestostronicowej książki nie można sprzedawać po pięćdziesiąt złotych - stusześćdziesięciostronicową już jak najbardziej:).
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Pablo Coelho

Postprzez Mogget » 3 gru 2011, o 16:02

Hmm, jeśli chodzi o poziom grafomaństwa to mogę go porównać do naszego Pilipiuka - ale ten przynajmniej czasami coś śmiesznego napisze, a Paulo tylko zanudza pseudofilozoficznym bełkotem. Kiedyś przeczytałem prześmieszny parodiujący tego autora artykuł - padłem ze śmiechu :D http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,875 ... kalem.html
Perełka z artykułu "Spojrzał w talerz i przekonał się na własne oka, że gdy zaczniesz już wciągać nitkę makaronu, nie możesz się cofnąć. Musisz iść do przodu, inaczej się zadławisz. Nie wciągniesz makaronu do tyłu. Podobnie jest w życiu. Gdy podejmiesz decyzję, nie odwracaj się, nie patrz do tyłu, lecz idź przed siebie i żyj zgodnie ze sobą. Czasem chciałbyś czerpać życie pełnymi garściami, ale rosołu też nie można czerpać garściami, bo wtedy życie i rosół przeciekają przez palce. Musisz wziąć dobrze wyprofilowaną łyżeczkę, która jest Twoją wolą i skupić się na najistotniejszych, najbardziej interesujących Cię fragmentach. W rosole najczęściej będzie to makaron, makaronem Twojego życia jest miłość." Jego książki rzeczywiście są pisane w ten sposób :P jak zaczynałem gimnazjum byłem w stanie to przetrawić, ale obecnie omijam szerokim łukiem ;)
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Avatar użytkownika
Mogget męska
Dziekan
 
Posty: 1822
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1935

Re: Pablo Coelho

Postprzez ammir » 3 gru 2011, o 16:40

No i wszystko jasne. Jednak sądzę, że przeczytam z jedną książkę o ile dam radę. Zawsze warto jest mieć własne zdanie by móc coś potwierdzić, bo nie lubię podczas rozmowy mówić, że ktoś mi kiedyś mówił, że to sheet. Tak więc dzięki za opinię. Oczywiście zachęcam do dalszej dyskusji, a ja wstrzymam się zanim nie przeczytam czegoś z jego tfórczości. :)
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.
Avatar użytkownika
ammir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 309
Lokalizacja: Wierzbica
Reputacja: 202

Re: Pablo Coelho

Postprzez Dicey Reilly » 3 gru 2011, o 17:05

Motopompa napisał(a):Dicey, ale Alchemika to Paulo Coelho a nie Pablo. Chyba, że błąd Ammira
Po chwili...
emerencja napisał(a):Obawiam się że Pablo czy Paulo to jednak ten sam.
O patrz, już miałabym obciacha do kolekcji xP Dobra nie offtopuję już...

Ładnie to panowie ujęli - czyta się nieźle i łatwo się zapomina, jeśli filozofia cię nie wciągnie. Wyraziliście moej myśli znacznie lepiej niż ja sama, pomijając opinię że to słabe jest. Można przeczytać żeby doświadczenie czytelnicze poszerzyć.

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Pablo Coelho

Postprzez nanny_ogg » 3 gru 2011, o 20:57

Aż musiałam sprawdzić czy mam omamy, czy faktycznie tyle napisaliście o PC... :shock: Uspokoiłam się dopiero po przeczytaniu postów, uff... Nie postradaliście jednak zmysłów i dobrego smaku... :)
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Pablo Coelho

Postprzez Dżon » 3 gru 2011, o 21:03

Ale ta parodia jest genialna :D
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Pablo Coelho

Postprzez Entalpia » 3 gru 2011, o 21:36

Parodię tę wsączyła w mój umysł Eoren już kiedyś. :) Niezłe istotnie.

Co do Coelho, to pierwszą (i jedyną jego książką) jaka wpadła mi w ręce była "Piąta góra". Podobnie jak przedmówcy wpiszę się w nurt krytyki.
Nie powiem, kiedy czytałam po raz pierwszy zachłystywałam się "głębią", "nowym spojrzeniem", "uduchowieniem" tego tekstu, ale na swoje usprawiedliwienie wspomnę, że myślałam to jako 13-tatka. Jakoś niedawno złapałam tą książkę, a że zapamiętałam ją pozytywnie, zaczęłam czytać.
Po czwartej czy piątej stronie nudnej jak flaki z olejem odłożyłam z niesmakiem. Nie tyle fabuła(poniekąd całkiem ciekawa), co styl literacki mnie odstręczył - nadęty, przesadnie "filozoficzny".
Jednak to prawda, że
wszystko przemija porywane przez nieubłaganie mijające dni naszego życia. Tak krótkiego, a jednak ciągle życia. Tak zmiennego w swej naturze, jak...
gusta literackie.

Przypomina mi się tu powiedzonko mojego profesora od historii z ogólniaka, że "jak się tą całą wodę wyleje, to żeby tak chociaż kilka rodzynek zostało". U Coelho, moim zdaniem zbytnio rodzynkami pożywić się nie da. :P
"Swoje zapasowe asy trzymaj długo blisko nerek
Póki nie zostanie ci już nic innego."
Avatar użytkownika
Entalpia żeńska
Student Magii
 
Posty: 22
Lokalizacja: Kraków - Daleki Wschód (...Polski) w tę i z powrotem
Reputacja: 110

Re: Pablo Coelho

Postprzez Serafin » 23 paź 2012, o 19:49

Dzięki miłym namowom
(nagrzane do czerwoności ostrze przy jabłku Adama)
żony mojego brata przeczytałem w parę dni Pielgrzyma PC.
Dał dużo do myślenia,
na codzień się staram korzystać z rad tam podanych,
np. przejść drogę którą codziennie wykonuję 2 razy wolniej.
Bardzo powolutku. I staram się zobaczyć nowe rzeczy
w znajomych obrazach. Ciekawa taktyka w tym zabieganym światku...

Mimo tego w jakis sposób opisują
Paulo Coelho na demotywatorach czy kwejku...

"Codziennie niskie ceny" ~ Paulo Coelho
"Plamy znikną tylko z Pervolem!" ~ Paulo Coelho
"Ściany są z natury twarde" ~ Paulo Coelho

... itd. dobrze Go wspominam i na pewno jak Go spotkam w kolejce po bułki rękę uścisnę. Tylko później policzę palce... :).

PS: "Bramki są dwie, a piłka tylko jedna " ~ Paulo Coelho
Reprezentuje projekt Corpus Pineale łączącego humor, horror, fantasy, szaleństwo i muzykę. Chętnie się powstałymi miksturami poczęstuję :)
http://www.facebook.com/corpineale
Avatar użytkownika
Serafin
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 3
Reputacja: 45

Re: Pablo Coelho

Postprzez Agreer » 23 paź 2012, o 21:10

co do zwracania uwagi na to co nas otacza macie też tak że zauważacie jakąś zmianę albo rzecz i zastanawiacie się czy to jest w tym miejscu od zawsze, lub dlaczego ja wcześniej tego nie widziałem/am?
— Zrozumiałeś?
— Nie. Miałem tylko nadzieję, że jeśli nic nie będę mówił, przestaniesz próbować mi to wy­tłumaczyć.
Avatar użytkownika
Agreer męska
Mag I stopnia
 
Posty: 145
Lokalizacja: Śląsk
Reputacja: 213

Następna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Najgorsze chwile w życiu to te, kiedy nic się nie dzieje, bo to oznacza, że zaraz trafi człowieka coś niedobrego.

Ostatni kontynent, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron