Szuflada Bibliotekarza

Turniej - Najlepsza postać ŚD

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez jaro_gryf_666 » 30 paź 2011, o 14:29

Marek_Sobczak napisał(a):Babcia może nie przyszyje urwanej nogi chłopkowi, ale pomoże mu zrozumieć, że ma jeszcze jedną zdrową nogę co sprawia, że w hierarchii bożych stworzeń nadal jest nad wężami i że w sumie to jest szczęściarzem, bo będzie musiał kupować tylko jeden but.

To mógł być decydujący argument, ale został przebity:
Aiyanna napisał(a):Bycie w wyżej w hierarchii bożych stworzeń raczej nie zapewni temu chłopcu zarobku a co za tym idzie, możliwości założenia rodziny i godziwego życia. Igor da mu tę szansę ;)

Tak więc Igory.
Niniejszym ogłaszam zatem, że ostatni pojedynek z tego etapu zakończon jest wynikiem:

Grupa 8
[2011.10.01 - 2011.10.12, 23:30]
-Babcia Weatherwax
-Igory(jako ogół)

Przebieg tego etapu można znaleźć w pierwszym poście tematu.


Rozpoczynamy teraz

CZWARTY ETAP - ĆWIERĆFINAŁ
Zasady oczywiście takie same jak w poprzednim etapie, z tym, że będą już tylko 4 pojedynki.

Grupy wyglądają następująco:

Grupa 1
- Śmierć
- Rincewind

Grupa 2
-Vetinari
- Bibliotekarz

Grupa 3
- Vimes
- Myślak Stibbons

Grupa 4
-Mustrum Ridcully
-Igory(jako ogół)


Pojedynek zatem czas zacząć:
Grupa 1
[30.10.2011 - 11.11.11, 23:11]
- Śmierć
- Rincewind
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Reklama

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 30 paź 2011, o 16:57

Oczywiście, że Rincewind - bo Śmierć mu w końcu odpuścił, chociaż miał nań zagięty parol. Co znaczy jedynie tyle, że wygrywa Śmierć gdyż jest dużo bardziej najlepsiejszą postacią, albowiem umie odpuścić, mimo, że nie odpuszcza nikomu. Najwyższa szkoła jazdy na wrotkach!


Morał: tylko Śmierć. Śmierć i jeszcze raz Śmierć ;)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Marek_Sobczak » 30 paź 2011, o 18:19

Pojedynki stają się coraz trudniejsze. Wszakże mamy ćwierćfinały. Więc to już wysoki poziom.
Obecna stawka to bardzo trudny wybór. Jednakowoż może tyć tylko jedyny słuszny – Śmierć.
Zarówno z Rincewindem jak i ze Śmierciem mamy do czynienia od samego początku cyklu świata dysku. I obaj są ciekawymi charakterami (wielkie mi odkrycie inaczej by ich tu nie było). Rincewind budzi moją sympatię przez swoją ciapowatość. Przez skłonność do wpadania w kłopoty i przez niesamowite zdolności do wychodzenia z nich bez wiekszch uszczerbków na zdrowiu i życiu (choć zwykle wszystko wskazuje na to, ze spotkanie obecnych konkurentów zakończy się zgodnie z zamiarami Śmiercia).
Jednak to Śmierciu jest osobą (hmmm...) na której konto mój głos idzie. Dlaczego? zapytacie. Śpieszę z odpowiedzią.
Śmierciu jest to postać, dzięki której Pratchett oswaja nas z najgorszym momentem w istnieniu człowieka, czyli końcem żywota. Jest nieustępliwy, ale szarmancki w swym podejściu do powierzonego mu zadania. Jest... hmmm... jak angielski gentelman, który jeszcze 100 lat temu zajmował się w mieście zapalaniem i gaszeniem lamp gazowych. Gdyby nie miał służbowego.. uniformu? w postaci szkieletu i czarnej szaty, Śmierć mógłby wyglądać jak właśnie taki gentelman – w kapeluszu z szalikiem przerzuconym wokół szyi (gdyby ja miał) gaszący kaganki luckich istnień, po drodze pozdrawiąjacy skinieniem kapelusza przechodzące damy, uśmiechający się do dzieci i dokarmiający miejskie bezdomne koty. To sumienne ale urocze wykonywanie obowiązków bije na głowę całkowity brak profesjonalizmu w postepowaniu najszybszego maga na Dysku.
Śmierć jest ludzki. Pratchett pokazuje go jako niezwykłe indywiduum, którego nie da się kochać, czy nawet lubić. Dzięki jednakowoż wspaniałemu charakterowi Śmierć otacza się życzliwymi ( w większości ludźmi). Dorobił się wiernego sługi, przybranej córki, zięcia, wnuczki. Całkiem niezły wynik jak na antropomorficzne uosobienie wyobrażeń o końcu życia, czego o Rincewindzie powiedzieć nie można. Osoby mu przyjazne to takie, które akurat nie chciały go zabić. Nie jest szanowany wśród magów (a Śmierć jednak swoją renomę i szacunek u wszystkich, może poza Babcią Weatherwax), nikt nie traktuje go poważnie (chyba, że weźmiemy pod uwagę Bibliotekarza, ale tu w relacjach jest za dużo bananów, albo Bagaż, choć tu w relacjach jest za dużo zębów i kłapania wiekiem).
Śmierć jest ostatnim, który traci panowanie nad sobą, a Rincewind... No cóż. Powiedzmy, że neurochirurgiem by nie został.

Można by jeszcze wielu zalet Śmierci szukać (brzmi to zdanie jak wyznanie samobójcy) ale nie ma po co.
Jako rzekłem głos na Śmiercia.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Motopompa » 30 paź 2011, o 18:21

Śmierć, moja ulubiona kreacja Ponurego Żniwiarza.
Śmierć, filozofujący, próbujący zrozumieć ludzi, jest o wiele bardziej oryginalny od jakiegoś nieudolnego maga. Książki o Śmierciu czyta się tak świetnie właśnie dzięki tej postaci w czerni, przyglądającej się z boku ludzkiemu chaosowi. Zawsze mnie fascynował swoim podejściem do życia (innych), a wnioski z jego przemyśleń zmuszają do zastanowienia.
Rincewind wypada przy nim jakoś, um, blado po prostu.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 30 paź 2011, o 19:36

Jak dla mnie w tym pojedynku powinien zwyciężyć Rincewind. Przede wszystkim za jego lęk gruntu, który jakby nie patrzeć jest nieskończenie bardziej racjonalny od lęku wysokości. Do tego nasz Maggus posiada mniej zdolności magicznych niż przeciętny dyskowy zjadacz kapusty, a jednak zostaje magiem, który umyka Śmierciowi wzdłuż, wszerz i w poprzek Świata Dysku, a nawet w odmęty historii. Może i Rincewind jest trochę ciapowaty ale nie zapominajmy że zyskał sobie uznanie między innymi Cohena Barbarzyńcy, na swój sposób ekipy magów, pierwszego dyskowego turysty, Bagażu, czy pewnego "wybitnego" demonologa. Może i Śmierć ma znacznie większe uznanie ale to z racji sprawowanego urzędu, a Rincewind do wszystkiego musiał dojść (dobiec) sam.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Marek_Sobczak » 30 paź 2011, o 20:31

Corvus26 napisał(a):Przede wszystkim za jego lęk gruntu, który jakby nie patrzeć jest nieskończenie bardziej racjonalny od lęku wysokości.

Chcesz porównywać ten rodzaj filozofowania z Śmierciowym rozważaniem faktu, że tak krótki żywot jaki mamy poświęcamy na nazywanie i liczenie gwiazd, z dogłębną analizą uczuć, na szukanie sensu w relacjach międzyludzkich, z analizowaniem pamięci, czasu i przestrzeni? W porównaniu z takimi zagadnieniami wywnioskowanie, że rąbnięcie w glebę jest śmiertelne, albo, że najlepszą obroną jest ucieczka jakoś moim zdaniem kiepskawo wypadają.
Corvus26 napisał(a):Do tego nasz Maggus posiada mniej zdolności magicznych niż przeciętny dyskowy zjadacz kapusty, a jednak zostaje magiem, który umyka Śmierciowi wzdłuż, wszerz i w poprzek Świata Dysku, a nawet w odmęty historii.

Tu masz rację posiada mniej zdolności jakichkolwiek, do Śmiercia nie ma się co nawet porównywać. Różnica pomiędzy nim a Śmierciem jest taka, że Śmierć staje w szranki ze swoimi wrogami. Nie unika konfrontacji i dzielnie stawia im czoło.
Corvus26 napisał(a):Może i Rincewind jest trochę ciapowaty ale nie zapominajmy że zyskał sobie uznanie między innymi Cohena Barbarzyńcy, na swój sposób ekipy magów, pierwszego dyskowego turysty, Bagażu, czy pewnego "wybitnego" demonologa. Może i Śmierć ma znacznie większe uznanie ale to z racji sprawowanego urzędu, a Rincewind do wszystkiego musiał dojść (dobiec) sam.

No przepraszam który mag szanuje Rincewinda? Wszyscy mają go za ciapę, niedojdę i wysyłają na na samobójcze misje, licząc, że w końcu się któraś z nich nie powiedzie. Bagaż podąża za nim licząc na okazję do pokazania swojej demonicznej natury, a Dwukwiatowi imponował pierwszy lepszy rozrabiaka w karczmie i nie sądzę, by trzeźwo oceniał sytuację.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 30 paź 2011, o 20:36

Rincewind w pojedynku ze Śmiercią nie ma szans. Odpada w przedbiegach. CAła jego siła polega na tym, że przydarzają mu się zabawne rzeczy, ale równie dobrze mógłby to być Buster Keaton, który wygrywa o tyle, że w pokera przegrałby tylko ze Śmiercią :P

A Śmierć właśnie jest charakterem niesamowitym. Ostateczna Konieczność, nie poddająca się konwenansom swojej roli. Personifikacja siły, nagle zaczynająca walczyć o indywidualność, nie przestając wykonywać swoich obowiązków. Do tego ma szerokie zainteresowania, czego nie da się powiedzieć o Rincewindzie.
Obaj ratują świat, w ten czy inny sposób, raz po raz, ale Śmierć robi to z klasą, a Rincewind przez przypadek.

Śmierć. Bezapelacyjnie.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 30 paź 2011, o 23:23

Marek_Sobczak napisał(a):Chcesz porównywać ten rodzaj filozofowania z Śmierciowym rozważaniem faktu, że tak krótki żywot jaki mamy poświęcamy na nazywanie i liczenie gwiazd, z dogłębną analizą uczuć, na szukanie sensu w relacjach międzyludzkich, z analizowaniem pamięci, czasu i przestrzeni? W porównaniu z takimi zagadnieniami wywnioskowanie, że rąbnięcie w glebę jest śmiertelne, albo, że najlepszą obroną jest ucieczka jakoś moim zdaniem kiepskawo wypadają.

Zdecydowanie wolę genialność prostoty od wysokolotnych rozważań bez odpowiedzi.
Marek_Sobczak napisał(a):Tu masz rację posiada mniej zdolności jakichkolwiek, do Śmiercia nie ma się co nawet porównywać. Różnica pomiędzy nim a Śmierciem jest taka, że Śmierć staje w szranki ze swoimi wrogami. Nie unika konfrontacji i dzielnie stawia im czoło.

Waleczność, dzielność, stawanie do walki z przeważającymi siłami wroga, jednym słowem epickość - bleeee...
Marek_Sobczak napisał(a):No przepraszam który mag szanuje Rincewinda? Wszyscy mają go za ciapę, niedojdę i wysyłają na na samobójcze misje, licząc, że w końcu się któraś z nich nie powiedzie.

Oczywiście nie przyznają tego wprost, ale Rincewind jest dla nich niedojdą, która może ich w czymś wyręczyć, a to już osoba dla maga w pewnym sensie atrakcyjna.
Marek_Sobczak napisał(a):Bagaż podąża za nim licząc na okazję do pokazania swojej demonicznej natury, a Dwukwiatowi imponował pierwszy lepszy rozrabiaka w karczmie i nie sądzę, by trzeźwo oceniał sytuację.

Może i na Dwukwiacie nie trudno zrobić wrażenia, ale Rincewindowi udawało się to w sposób niemal ciągły. A czy byłbyś w stanie wskazać drugą osobę na dysku przy której Bagaż mógłby okazać tyle swojej demonicznej natury?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Motopompa » 30 paź 2011, o 23:38

Corvus26 napisał(a):Zdecydowanie wolę genialność prostoty od wysokolotnych rozważań bez odpowiedzi.

Znam ludzi, którzy wola Farben Lehre od Loreeny McKennitt. I nie ma w tym nic złego, ale kogo nazwałbyś artystą przez duże A?

Książki o Rincewindzie mają ciekawą fabułę i świat przedstawiony, siłą serii o Śmierci jest właśnie on, Śmierć. Sam ciągnie cały cykl, tak jak sam jeden pełni rolę ostatecznej ostateczności, jaka inna postać dałaby radę czemuś takiemu? (Nie mówię o książkach gdzie de facto pierwszoplanowa jest Susan. Ale nawet tam Śmierć jest bardziej wyrazisty niż inne postacie, czuć, że był razem z tobą gdy czytałeś, i obserwował rozwijającą się akcję...)
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez nindza77 » 31 paź 2011, o 11:30

Co mnie najbardziej rusza w śmierci... to, że próbuje zrozumieć ludzi, czym się kierują, dlaczego robią te wszystkie dziwne rzeczy (CZY TO JEST ZABAWNE?). Jest dla ludzi ostatecznością, raczej z niczym miłym się nie kojarzy, ale on mimo wszystko stara się, żeby było nam miło przechodzić na tamten świat. Gentleman w każdym calu. No i lubi koty. Ja też lubię koty.

No i w końcu to jedyna postać ze Świata Dysku, którą kiedyś będzie mi dane poznać :)

W Rincewindzie jest zabawne to, że jest tchórzem i tak po krótce, to tylko na tym opierają się jego przygody :) Więc może podziękuję i zagłosuję na antropomorficzną personifikację śmierci, czyli Śmierć.
Widok jakże cudny, równy wiośnie,
Gdy marnotrawstwo i próżność pada na pysk.
Gdy martwe dotąd ściany ożywają, pulsują i tańczą!

Gdy ktoś głoduje, to nie z braku pokarmu, lecz sprawiedliwości...
Avatar użytkownika
nindza77 męska
Mag I stopnia
 
Posty: 195
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 76

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 31 paź 2011, o 11:43

Motopompa napisał(a):Znam ludzi, którzy wola Farben Lehre od Loreeny McKennitt. I nie ma w tym nic złego, ale kogo nazwałbyś artystą przez duże A?

Nie jestem za przeproszeniem humanistą i zawsze wolałem zastanawiać się jak ktoś wpadł na pomysł obliczenia pola trójkąta bez znania jego wysokości, niż dyskusje na temat kto jest podmiotem lirycznym w wierszu Norwida skoro wiersz sam w sobie i tak jest dla jednych wspaniały i poruszający a dla innych i tak pozostanie dziwną rymowanką. Z tego powodu uznaję w tym przypadku wyższość małego a nad dużym.
Dżon napisał(a):Rincewind w pojedynku ze Śmiercią nie ma szans. Odpada w przedbiegach. CAła jego siła polega na tym, że przydarzają mu się zabawne rzeczy, ale równie dobrze mógłby to być Buster Keaton, który wygrywa o tyle, że w pokera przegrałby tylko ze Śmiercią

To prawda, Rincewind ma (nie)szczęście pakować się w ciekawe wydarzenia, ale to tylko tło. Całość Rincewinda w Rincewindzie jest pokazana w jego komentarzach i reakcjach na owe niespodzianki które zgotował mu los, tudzież Pani.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 31 paź 2011, o 11:55

Tylko komentarze też nie są jakieś oryginalne. Zwykły, cyniczny tchórz, z przemyśleniami czasem trafnymi, ale ilu takich jest?

A Śmierć to indywidualność przez duże Ć :)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 31 paź 2011, o 13:55

Corvus26 napisał(a):Zdecydowanie wolę genialność prostoty od wysokolotnych rozważań bez odpowiedzi



ależ Śmierciu zna większość odpowiedzi ;) Pomijając ten drobiazg, iż w prawdziwiej filozofii to pytania się liczą ;) Nadto Jego rozważania nie są li tylko "wysokolotne", albowiem osadzone są w prawdziwym życiu tak, że trudno go nie podziwiać za ich zgłębianie.

Poza tym Rincewind się nie rozwija (a tylko i wyłącznie zwija, jak najszybciej i to z marnym na ogół - jeśli idzie o pragmatyczny z jego punktu widzenia - skutek). Za to Śmierć.. to ewolucja jakiej życzę każdemu myślącemu na tym łez padole. Badacz prawdziwy i pełen osobistego poświęcenia (to Rincewind powinien nim być, a nie jest, mimo uniwersyteckich kwalifikacji), doskonalący się nieprzerwanie profesjonalista (w tej kwestii Rincewind także uzyskuje 0 - jego zdolności ucieczkowe stoją od pierwszego tomu wciąż na tym samym poziomie, nawet ICH nie umiał udoskonalić!).

I jeszcze "kwestia kobieca": obaj są w niej upośledzeni w stosunku do reszty populacji, ale osiągnięcia Śmierci w tej dziedzinie [mimo braku najważniejszego wszak elementu w tej kwestii czyli.. GRUCZOŁÓW! ] to Himalaje wobec dokonań Rincewinda, co gruczoły niby ma.. ale.. i tak jak przyjdzie co do czego wychodzą mu tylko.. ziemniaki...
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Nobby Nobs » 2 lis 2011, o 23:09

Śmierć z kosą, w czarny płaszczu - nic nowego. Ludzie nadali mu imię i kształt, ale Pratchett dał mu duszę. Jako taką. Może powiedzmy charakter. Dodał jeszcze wielkie litery wśród stron powieści, niejakie zainteresowanie ludźmi i w specyficzny sposób postrzeganie świata, a także życia z perspektywy nigdy nie żyjącego. I mamy świetną postać.

Zanim napisałam to powyższe, siedziałam i zastanawiałam się, co dodać od siebie. A jako że nie miałam żadnego pomysłu, zaczęła skrobać, co mi do głowy przyszło i tak powstał poniższy, dość nieudolny wiersz*:

Idzie Śmierć z kosą w ręku
czarny płaszcz ciągnie noc
W oczodołach blask niebieski
szeleszczących kości dźwięk
O czym myśli Mroczny Kosiarz?
rzeczy to nad ludzką myśl?
nie, bo nasz poczciwy Żniwiarz
ludzi pragnie poznać dziś
te istoty w swym chaosie
rzeczy robią niepojęte
wszak choć myślał, że zrozumiał
tylko kształt całość tknął
Tak huśtawki próbę podjął
choć logicznie wszystko zrobił
i wypełnił punkt po punkt
to coś jednak nie tak wyszło
ale starał się, no cóż
Jego wnuczka się zeń śmieje
tak jak czytelników moc
Śmierć już tak nie przeraża
miły choć kościsty gość

*A skoro już powstał, szkoda mi było go kasować - biednego, nieprzeczytanego, zmarnowanego...
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Aiyanna » 3 lis 2011, o 00:18

Zdecydowanie Śmierciu zwycięża. Nie będę się długo rozwodziła, bo wszystkie argumenty już padły ale to będzie tak po krótce.

I w literaturze i w filmie na pęczki można zbierać fajtłapowatych bohaterów, którym udaje się uratować świat. Wszystko przez przypadek i najczęściej dzięki pomocy kogoś ważniejszego. Śmierciu jest oryginalny ;) (Hmm w sumie aż tak dużo filmów nie oglądałam, ani książek nie czytałam) ale do tej pory nie spotkałam się z tak osobliwym bohaterem, który stara się rozwijać swoją pasję - w tym wypadku próbę zrozumienia człowieka. I to wszystko na zasadzie kontrastu - chce zrozumieć, poznać a jednocześnie jest tą istotą, która pomaga przejść człowiekowi na drugą stronę.
To swoją drogą zmusza do refleksji i jest samo w sobie tragiczne.
No i jest niebywale mądry. U Rincewinda wszystko skupiło się na ewolucji tych części mózgu odpowiedzialnych za myślenie o ucieczce...
Także głos dla Śmierci!
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szuflada Bibliotekarza

- Ile zna pan języków, panie Nutt?
- Trzy martwe i dwanaście żywych, proszę pana.
- No, no... - mruknął Ridcully, jakby notował tę informację i starał się nie myśleć " A ile było żywych, zanim je zamordowałeś?".

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron