Niekoniecznie o Terrym...

E. Abbott - Flatlandia

... i niekoniecznie o fantasy...

E. Abbott - Flatlandia

Postprzez jaro_gryf_666 » 29 lip 2008, o 15:37

Ostatnio postanowiłem sobie odświeżyć nieco tą lekturę, a teraz, zainspirowany tematem o 'Hiperprzestrzeni' zdecydowałem się napisać tutaj parę słów o niej ;)

Otóż Flatlandia, a raczej "Flatlandia czyli Kraina Płaszczaków: Powieść o wielu wymiarach", jest historią Kwadratu - mieszkańca dwuwymiarowej krainy zwanej Flatlandią. Pewnego dnia nawiedza go przybysz z trójwymiarowej krainy Przestrzeni - Kula, aby ogłosić mu Ewangelię Trzech Wymiarów.

Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, do zrozumienia jej potrzebna jest jedynie odrobina wyobraźni przestrzennej i umiejętność dostrzegania analogii. Niemniej jednak skłania ona do myślenia nie tylko nad geometrią, ale i ludzką naturą.

Polecam tą lekturę wszystkim. Niestety polskie wydanie bardzo trudno jest znaleźć.
Dostępna jest jednak angielska wersja
Flatland: A Romance of Many Dimensions

Miłej lektury i zapraszam do podzielenia się wnioskami.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Reklama

Re: E. Abbott - Flatlandia

Postprzez Kasia M. » 29 lip 2008, o 16:12

Jezusmaria, chcę tę książkę! tylko, że z angielskim bedzie ciężko..
może dam rade zdobyć jakiegoś wyrozumiałego tłumacza i na pewno przeczytam!
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: E. Abbott - Flatlandia

Postprzez jaro_gryf_666 » 29 lip 2008, o 17:08

W księgarniach raczej na pewno tego nie znajdziesz , podejrzewam że w bibliotekach też może być deficyt, a na allegro jak tylko się pojawia osiąga ceny astronomiczne.

Możesz jednak, tak jak mój kumpel, skontaktować się z wydawnictwem [GWO] i spytać czy nie mają jakichś resztek. Kumpel w ten sposób zdobył za darmo [nawet za wysyłkę nie płacił] egzemplarz 'uszkodzony' [jakaś taka drobna ryska na okładce była]. ;)

W każdym bądź razie powodzenia w szukaniu życzę ;)


EDIT: Na stronie GWO zauważyłem Flatlandię oznaczoną jako 'nowość', więc niewykluczone, że nakład został wznowiony.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: E. Abbott - Flatlandia

Postprzez Kasia M. » 29 lip 2008, o 21:00

jaro_gryf_666 napisał(a):
EDIT: Na stronie GWO zauważyłem Flatlandię oznaczoną jako 'nowość', więc niewykluczone, że nakład został wznowiony.

No to mnie pocieszyłeś :). będę szukać, pytać, sprawdzać. naprawdę zaintrygowała mnie ta ksiązka.

edit:
poszukiwania trwają. dzięki temu, że latam za podręcznikami szkolnymi jestem w wielu księgarniach. oczywiscie w kazdej pytam, ale zwykle to sa tylko dziwne uśmiechy ;] z tego co widze można zamówić książkę w sieci, ale ja jeszcze trochę poczekam i popytam matematyków ze szkoły czy nie mają pożyczyć..
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101


Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników