przez Mogget » 10 wrz 2011, o 17:07
SDM, SDM - próbowałem kiedyś pojąć zachwyt ludzi tymże tworem, uznałem, że są w porządku, ale bez większej rewelacji.
7/10
Ja tak bardzo nie Moggetowo, ale ta pani akurat w tym teledysku mnie urzekła
http://www.youtube.com/watch?v=oIIxlgcuQRU&ob=av2e
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.