Ja wzięłam się za Maurycego (pierwsza moja styczność z tą książką).
Zakończyłam wczoraj lekturę "Assasin's Creed", książka napisana na podstawie gry. W moim odczuciu dziwna lektura, zapewne inaczej bym ją odebrała, gdybym kiedyś grała w grę. Akcja prowadzona w bardzo nierówomiernym tempie, szczegółowe opisy zdobień na budynku, po którym wspina się bohater, parę stron dalej gdzieś znika kilka lat z życia bohatera.
Książkę czyta się lekko, może gdybym była nastolatką dałabym porwać się akcji

Nastolatką już na szczęście nie jestem i raziły mnie kreacje bohaterów historycznych używanych jako postaci drugoplanowe czy zaznaczanie aluzji historyczno-kulturowych inną czcionką (żeby przypadkiem czytelnik ich nie pominął).
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak