Archiwalne powitania na forum

przez Bucq » 6 lip 2008, o 14:36
Nazywam sie Ludwik, mam 14 lat i trafilem tu przez google

Terry Prachett jest moim ulubionym autorem, przeczytalem juz parenascie jego ksiazek. Lubie (i umiem) programowac w c++, slucham punk-rocka, nu-metal i od czasu do czasu uprawiam sport:D. 2 lata temu przeczytalem pierwsza ksiazke Terrego - 'Kolor magii'.
Co to za kreska?
-

Bucq
- Student Magii
-
- Posty: 23
- Lokalizacja: Kraków
- Reputacja:
0
-
przez Mauer » 6 lip 2008, o 15:34
Sie ma!

4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
-
Mauer
- Śmierć szczurów
-
- Posty: 921
- Lokalizacja: Kraków i okolice
- Reputacja:
53
-
przez niania ogg » 6 lip 2008, o 21:40
niania wita!
-
niania ogg
- Student Magii
-
- Posty: 42
- Lokalizacja: Tychy
- Reputacja:
10
-
przez Wiewiora » 6 lip 2008, o 22:43
Witam,pzdrawiam i życzę dobrej zabawy
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
przez Mauer » 10 lip 2008, o 10:58
Punk nie ma rodziny.... !

4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
-
Mauer
- Śmierć szczurów
-
- Posty: 921
- Lokalizacja: Kraków i okolice
- Reputacja:
53
-
przez Kasia M. » 13 lip 2008, o 10:00
siema
ja nie jestem punkiem, ale (na razie) nie jestem z tego powodu dyskryminowana..
ciekawe czy Ty bedziesz faworyzowany?

ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez szkot » 14 lip 2008, o 21:38
Informatycy - toz to prawie gorsi ludzie niz sportowcy. Nie lubie jak mi sie komputer zepsuje i kolega informatyk mi tlumaczy co sie stalo. Czy wy zawsze macie wrazenie ze my musimy wiedziec o co wam chodzi ?
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
Powrót do Powitalne archiwum
Westchnęła. Nagle wydało jej się, że kariera sekretarki ma jednak pewne zalety.
Nie po raz pierwszy uświadomiła sobie, jak wiele problemów nastręcza życie wojowniczki. Na przykład to, że traktowali jej poważnie, póki ich nie zabiła, ale wtedy to już naprawdę nie miało znaczenia. Te skórzane ubrania, od których dostawała wysypki, ale których niezłomnie wymagała tradycja. I jeszcze piwo. Tacy jak Hrun Barbarzyńca czy Cimbar Zabójca mogli całymi nocami urządzać pijatyki w nędznych spelunkach, jednak Herrena nie pozwalała sobie na to... o ile nie sprzedawali uczciwych drinków w małych naczyniach, najlepiej z wisienką. Co do toalety...
Była jednak za duża na złodziejkę, zbyt uczciwa na skrytobójczynię, zbyt inteligentna na żonę i zbyt dumna, by podjąć jedyną powszechnie dostępną damską profesję.
Dlatego została wojowniczką. Zupełnie dobrą. Zgromadziła już skromną fortunę, którą starannie odkładała na przyszłość. Co do tej przyszłości, na razie pewne było tylko jedno: znajdzie się w niej bidet, jeśli tylko Herrena będzie miała cokolwiek do powiedzenia.
Blask fantastyczny, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników