Pratchettowe dyskusje..

Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Marw » 17 lip 2011, o 01:02

Eeeee tam, sprytnie zrobiła, no bo ile można skarpetek zjeść? Poza tym można napychać skarpetki siarką po ściągnięciu z nóg, albo po prostu nóg nie myć. Potwór padnie wkrótce! Swoją drogą to ja po prostu sam piorę moje skarpetki i eskortuje na sznurek i spowrotem.
"Jeżeli wszystko idzie dobrze - na pewno nie wiesz jeszcze wszystkiego."
Avatar użytkownika
Marw męska
Mag III stopnia
 
Posty: 532
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 354

Reklama

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez nanny_ogg » 17 lip 2011, o 01:11

Marw napisał(a): spowrotem.

- to pewnie dlatego Ci nie giną, bo jak ja eskortuję oggólne skarpetki na sznurek i z powrotem to nie zawsze docierają w parzystej ilości ;) Ps.Fajnie cię znów czytać Marw :)
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez tter282 » 17 lip 2011, o 09:00

Spowrotem, z powrotem - nieważne, jak by nie patrzeć zuruck. A skarpety giną i tak!
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Marek_Sobczak » 17 lip 2011, o 09:55

U mnie w lodówce zjawiłsię WodoZnikacz. Wypija ukratkiem zmrożoną wodę z lodówki, lub złośliwie w największe upały zostawia wszelkiego rodzaju napoje gazowane na stoliku w pełnym słońcu sprawiając, że nie nadają się one do spożycia. Lojalnie ostrzegam przed jego atakami. Nie martwcie się. Na szczęśćie swoją aktywność ogranicza do najgorętszych dni. Więc jest szansa na chwilę spokoju po lecie.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez l1l1th » 17 lip 2011, o 11:15

U mnie w domu grasuje potwór wyciągający psie kudły i kurz z odkurzacza. Bo przecież to nie jest możliwe żeby po godzinie od odkurzania znowu było pełno psiej sierści. Atakuje cały rok, nasila ataki na wiosnę i wczesnym latem.
Avatar użytkownika
l1l1th żeńska
Student Magii
 
Posty: 75
Lokalizacja: oświęcim
Reputacja: 40

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez wiedzmikołajka » 17 lip 2011, o 21:02

U mnie żyje okropny potwór nałogowo niszczący półki na książki. Gdy położę o jedną książkę za dużo szafki upadają wprost na moje nogi. Wymiana śrubek iszafek nic nie dała. Przez tydzień był spokój. Potem opropna zmora wróciła. Co z nią zrobić? Spalić na stosię? :twisted:
Don't worry. Someday you'll find that person who is perfect for you. They can't hide forever. We have satellites.
Night Vale
Avatar użytkownika
wiedzmikołajka żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 141
Lokalizacja: Polska
Reputacja: 189

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Dżon » 17 lip 2011, o 21:08

Odtańcz nago makarenę na balkonie. Pomaga!
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Carol » 17 lip 2011, o 21:20

Ale jeden mały stos przy okazji nie zaszkodzi.
Słuchawkowy niszczyciel zepsuł mi kolejne słuchawki. Drań jeden utrudnia mi słuchanie muzyki.
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Marcel » 19 lip 2011, o 08:44

Za to u mnie zagnieździł się Nierób. Zostawiam wieczorem pełen zlew naczyń i mleko w miseczce, a rano one wciąż tam są. Jako posiadacz badawczego umysłu (trzymam go na dolnej półce w lodówce) poszedłem krok dalej i zostawiłem je na trochę dłużej. Okazało się, że nadal tam są, tylko mleko dziwnie wygląda. Czy ktoś mi może wytłumaczyć co się dzieje?
Studentów można kochać lub nienawidzić, ale nie wolno ich bić po głowie łopatą.

Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? — Albert Einstein
Czyste biurko, czysty umysł. - Mustrum Ridcully
Avatar użytkownika
Marcel męska
Mag I stopnia
 
Posty: 109
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 241

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Kelebriana Cre » 19 lip 2011, o 10:29

Ha! Zatem nie tylko ja mam podobne kłopoty! Niestety od momentu wspólnego zamieszkania z moim chłopakiem mam zatrzęsienie prawdziwe DAPów. Ot taki gaciopełzacz pospolity, który rozwleka po całym mieszkaniu zużyte bokserki mojego faceta, albo Łyżeczkozjadacz szufladowy - nie ważne ile razy dziennie zmywam łyżeczki i tak po kwadransie już ich nie ma.
Avatar użytkownika
Kelebriana Cre żeńska
Student Magii
 
Posty: 8
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 6

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Carol » 20 lip 2011, o 21:20

Też mam takiego Łyżeczkozjadacza. Nawet ma kolegę - Nożykozjadacza. Wyprowadzają wszystkie łyżeczki i nożyki i chowają w różnych dziwnych domowych zakamarkach zazwyczaj bardzo oddalonych od kuchni.
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Nobby Nobs » 21 lip 2011, o 12:19

Carol napisał(a):Nawet ma kolegę - Nożykozjadacza

U mnie grasuje Nożyczkozjadacz.
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Carol » 21 lip 2011, o 20:49

To już się robi cały gang zjadaczy podstawowych domowych sprzętów.
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Avatar użytkownika
Carol żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 539
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 792

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez tygrysex » 22 lip 2011, o 12:50

To ja doloze jeszcze jednego do grupy - Zapalniczkozjadacz!
Straszna "bestyja", pamietam, ze za czasow kiedy jeszcze palilem analogi, dawla mi sie strasznie we znaki... pomijam juz fakt zapalniczek pozostawionych gdzies na widoku, ale nie cofal sie nawet przed tymi ukrytymi po kieszeniach. Srednia wychodzila mi jakies 2-3 zapalniczki tygodniowo :(
Od dwoch lat pale elektronika i mam juz z nim spokoj, ale jakies dwa tygodnie temu robilismy ze znajomymi pieczone i moglbym przysiadz, ze byly dwie zapalniczki w szafce nad okapem w kuchni...

I tak czytajac wypowiedz l1l1th, musze przyznac, ze cos podobnego grasuje u nas w domu... nawet udalo mi sie ustrzelic fotke (grasuja w parze)... :shock:
"A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć..."
Avatar użytkownika
tygrysex
Mag I stopnia
 
Posty: 107
Lokalizacja: Ankh Morpork
Reputacja: 115

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez nanny_ogg » 22 lip 2011, o 13:28

tygrysex napisał(a):Zapalniczkozjadacz!

- A może raczej to nasza Sushi? :roll:
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Człowiek może przez lata podglądać prywatne życie cząstek elementarnych, a potem nagle odkrywa, że wie albo kim jest, albo gdzie jest - ale nie jedno i drugie naraz.

Wiedźmikołaj, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron