Noc była ciemna tą ciemnością, którą nie dało się wytłumaczyć zwykłą nieobecnością księżyca i gwiazd, ale ciemnością, która zdaje się napływać skądinąd - tak gęsta i dotykalną, że dałoby się niemal chwycić w rękę garść powietrza i wyciągnąć z niego noc. Taka ciemność skłaniała owce do przeskakiwania ogrodzeń, a psy do chowania się w budach.